Reklama

Ksiądz-kapitalista?

Ksiądz-kapitalista?

07.12.2003
Czyta się kilka minut
Listopad 1918. Peowiacy i kieleccy skauci rozbrajają Austriaków. Biskup Augustyn Łosiński, w którego siedzibie urzęduje polski komisarz cywilny, zakłada drukarnię diecezjalną Jedność. Drukarnia działa do r. 1950. Rok 1990. W kieleckim pałacu odtworzono muzeum Piłsudskiego. Biskup Stanisław Szymecki powołuje wydawnictwo Jedność...
B

Bp Łosiński musiał być człowiekiem o szerokich horyzontach, skoro jedną z jego pierwszych decyzji po mianowaniu go na stolicę biskupią w Kielcach było założenie “Przeglądu Diecezjalnego", który ukazywał się w latach 1911-1925. Jeszcze śmielszą decyzję podjął w 1918 roku, zakładając drukarnię, a właściwie wydawnictwo, które, co ciekawe, było księżowską spółką akcyjną!

Przedwojenna Jedność wydawała dokumenty kościelne, materiały związane z nauczaniem Kościoła, nie stroniła też od tematyki regionalnej, drukując np. materiały kieleckiego Muzeum Świętokrzyskiego i prasę lokalną, jak “Życie Kulturalne Kielc" czy “Pamiętnik Kielecki". Funkcjonowała nawet podczas okupacji hitlerowskiej (biskupem był już wtedy ks. Czesław Kaczmarek).

Po wojnie bp Kaczmarek ściągnął z Krakowa grafika prof. Adama Półtawskiego, powierzając mu posadę dyrektora wydawnictwa i misję stworzenia nowoczesnej oficyny. Półtawski przystąpił do zadania z rozmachem i zapałem; znał się wyśmienicie na swoim fachu, współtworzył podstawy nowoczesnej typografii polskiej. Przy Jedności działało nawet katolickie przedszkole. Ale w r. 1950 wydawnictwo znacjonalizowano. Wkrótce bp Kaczmarek został oskarżony o współpracę z hitlerowskim okupantem; był to jeden z najgłośniejszych procesów politycznych stalinizmu. Wyrok: dwanaście lat więzienia. Po Październiku ’56 biskup odzyskał wolność, lecz komuniści wydawnictwa nie zwrócili.

Drugi początek

Leszek Skorupa wstąpił do seminarium kieleckiego w 1983 roku. Patrząc na doprowadzoną do ruiny siedzibę Jedności, nie przypuszczał, że w rok po jego święceniach kapłańskich zacznie się drugi rozdział historii tej oficyny. Co więcej, że podejmie w niej pracę przy boku znanego teologa biblijnego ks. Henryka Witczyka, pierwszego dyrektora wskrzeszonej Jedności, że zajmie się także radiem diecezjalnym, mającym lokal w tym samym budynku, zaś po pięciu latach obejmie stanowisko dyrektora.

Ks. Skorupa pojawił się w wydawnictwie w r. 1991, na kilka miesięcy przed wizytą Jana Pawła II w Kielcach. Miał pomóc ks. Witczykowi w przygotowaniach do pielgrzymki; sądził, że później wróci do parafii. Jednak bp Szymecki i ks. Witczyk życzyli sobie, by niespełna trzydziestoletni wówczas ksiądz pozostał w Jedności.

Zaczynając pracę spotkał się ze starym znajomym, który nie krył sceptycyzmu: istnieją renomowane wydawnictwa, po co zakładać kolejną oficynę katolicką, na dodatek w Kielcach! Ks. Skorupa przyznaje, że po cichu sam stawiał sobie pytanie: po co? Czy w regionie znajdzie się wielu ludzi potrzebujących katolickiej książki? A jeśli nawet, jak konkurować z wielkimi oficynami? W PRL przeciętny Polak rzadko obcował z książką religijną. Czy będzie jej potrzebował w nowej Polsce?

W 1990 r. wydawnictwo zaczynało od zera. Nie liczyło na zwrot zagrabionych w 1950 r. maszyn drukarskich, własnym kosztem musiało odbudować zdewastowaną siedzibę, a właściwie postawić ją od nowa. Z czasem zaś rozwiały się wątpliwości co do sensu wskrzeszenia Jedności.

Ks. Skorupa przyglądał się, jak działają podobne oficyny w krajach, w których czytelnik obcuje z literaturą religijną bez dramatycznych przerw. Postanowił skorzystać z doświadczeń wydawców niemieckich i włoskich. Wielu z nich publikuje zarówno najtrudniejsze dzieła teologiczne i filozoficzne, jak i setki tytułów dla przeciętnego czytelnika, potrzebującego na przykład przystępnego poradnika, jak wychować dziecko w duchu chrześcijańskim.

Jedność promuje chrześcijańskie wzorce i wartości, a jej właścicielem jest biskup kielecki. O profilu decyduje powołana przez bpa Szymeckiego rada programowa, merytorycznie wspierająca wydawnictwo. Równocześnie oferta oficyny jest na tyle szeroka, że ks. Skorupa woli nie opatrywać każdego tytułu stemplem “katolicki". Bo czy książka o anoreksji, lękach, depresji lub gra dziecięca - bo i takie tu się publikuje - koniecznie powinna być tak sygnowana? “Gdzie się zaczyna »kościelność?« - pyta ks. Skorupa. - Czy tylko wtedy, gdy książka poświęcona jest Jezusowi, czy już wówczas, gdy opowiada o zwykłym, lecz godnym naśladowania człowieku? Nie odważyłbym się stwierdzić, że ta druga nie jest lekturą katolicką".

Toteż Jedność konsekwentnie przesuwa granice, obok biblistyki czy tytułów z zakresu teologii dogmatycznej i moralnej wydając książki traktujące o bioetyce, pedagogice, psychologii. Dzieła wielkich współczesnego Kościoła, jak np. kard. Carla Marii Martiniego czy Romana Guardiniego, ale też świeckich psychologów i pedagogów. Od lat wydaje też serię podręczników do katechezy, a od 2002 r. miesięcznik “Wspólnie tworzymy katechezę" pod redakcją ks. Andrzeja Kaszyckiego, w którym prezentowane są scenariusze zajęć katechetycznych nadsyłane przez czytelników. Kieleckie podręczniki propagują autorskie programy katechizowania.

Jedną z flagowych serii oficyny jest “Jedność dla dzieci" - opowiadania, wierszyki, propozycje zabaw, wszystko, co pomaga najmłodszym zrozumieć i przeżyć chrześcijańskie święta. Seria ma kształtować kulturę religijną dzieci, ale nie tylko. Książeczki służą wszechstronnemu rozwojowi dziecka: uczą je majsterkować, przygotować ozdoby na choinkę, urządzać przyjęcie urodzinowe itd. A kiedy nieco podrośnie, Jedność proponuje mu wspólną z rodzicami lekturę jedenastotomowej “Biblii dla każdego" - fragmentom Pisma towarzyszą nowoczesne komentarze, połączone z fragmentami poezji i prozy (ukazało się dotąd sześć tomów). “Jeśli uda nam się ukształtować najmłodszych - mówi ks. Skorupa - wierzę, że jako dorośli sięgną do poważnych rozpraw, wtedy będziemy wydawać więcej autorów w rodzaju Guardiniego".

Co jest więc ważniejsze dla dyrektora Jedności: edukacja czy duszpasterstwo? “Nie wolno ich rozdzielać. Wierzę, że z czasem duszpasterze zrozumieją, że są także wychowawcami najmłodszych pokoleń. Że aktywniej niż dziś wspomogą w tym zadaniu szkołę, społeczeństwo i państwo".

Katolicka, czyli jaka?

Jako dyrektor i kapitalista ks. Skorupa zaczynał od zera. Nie był obciążony doświadczeniami pracy w firmie działającej w starym systemie, było mu więc łatwiej - przyznaje. Ale i trudniej niż zwykłemu biznesmenowi, bo nie może nigdy zapomnieć o misji, której służy firma. “Wiem, że np. komiksy czy pokemony zapewniłyby nam wielkie dochody, lecz ich nie wydajemy, bo nam się nie podobają". Z kolei to, co podoba się zespołowi Jedności - dyrektor wielokrotnie podkreśla profesjonalizm i kompetencje swoich pracowników - sprzedaje się w niskich nakładach. Przeciętnie: ok. trzech tys. egzemplarzy. Nie ma łatwej recepty, zdaniem ks. Skorupy, jak pogodzić reguły wolnego rynku z misją. Wskrzeszona Jedność istnieje już jedenaście lat, choć nie szuka dotacji czy wątpliwych sponsorów i nie goni za łatwym zyskiem. “Każda decyzja wymaga, by zastanowić się, jak godzić te sfery. Ale można je pogodzić!".

Może się wydawać, że Jedność nie idzie na kompromis, bo ma nad sobą finansowy parasol Kościoła. Ale dyrektorowanie w firmie, której właścicielem jest biskup, nakłada specyficzne zobowiązania. Po pierwsze: “Muszę być ostrożny w dwójnasób. Odpowiadam za firmę, ale i za dobre imię Kościoła. Każdy mój błąd zaliczony zostanie również na konto biskupa. Nie wolno mi się spóźnić nawet o dzień ze spłatą kredytów".

Po drugie: “Jako duchowny powinienem wszystkich rozgrzeszać, ale jako dyrektor muszę czasami zwolnić kogoś, kto nie nadaje się do pracy w zespole, nie sprostał zadaniom, zawalił terminy. Staram się to załatwiać ugodowo, nie dopuścić do konfliktu, pomagam znaleźć inną pracę".

Są też dylematy wynikające z natury instytucji powiązanej z Kościołem. “Można być niespodziewanie mianowanym na odpowiedzialne stanowisko, ale też niespodziewanie odwołanym i skierowanym do innych zadań, co jest dobrym zwyczajem, bo zmusza każdego do samodyscypliny: prowadzić firmę tak, by w każdym momencie móc ją przekazać następcy w dobrej kondycji" - mówi ks. Skorupa. Jest on jedynym etatowym duchownym w zespole. Pracownicy - ok. sześćdziesięciu osób, w tym zaledwie trzech redaktorów - to świeccy.

Z czego dyrektor jest najbardziej dumny? Bez zastanowienia wskazuje bogatą ofertę dla dzieci. Dumny jest także, że przyczynił się do pokonania stereotypów. Przed jedenastu latu hurtownicy i księgarze uśmiechali się pobłażliwie słysząc o wydawnictwie katolickim, którego książki powinno się sprzedawać w kiosku parafialnym. Jedność przełamała niechęć hurtowników głównie dzięki grom edukacyjnym dla dzieci. Przy okazji zauważono ich poważniejsze propozycje, np. książki o życiu duchowym. Dziś Jedność traktowana jest jako profesjonalna oficyna z ciekawą ofertą. Ceniona jest przez rodziców, psychologów, terapeutów, nauczycieli. Dla tych ostatnich adresowane są np. poradniki, jak walczyć z agresją w szkole. Książki te cieszą się niesłabnącym zainteresowaniem.

Podobnie jak tytuły dla miłośników sztuki, którym kielecka oficyna oferuje starannie wydane albumy, np. “Cracovia Sacra" z fotografiami Michała Grychowskiego i tekstem Michała Rożka czy “Szkołę patrzenia" - znane czytelnikom “TP" eseje o malarstwie religijnym pióra Tadeusza Boruty.

Ks. Skorupa może być dumny i z tego, że choć wokół kryzys, Jedność nie przynosi strat, nie musi prosić biskupa o otwarcie kiesy, choć nie zbija kroci: “Z trudem, ale wiążemy koniec z końcem" - przyznaje dyrektor. Mimo dobrej marki, Jedność coraz więcej wydaje na reklamę.

Od sześciu lat kieleckie wydawnictwo współpracuje z renomowanym niemieckim Herderem, działającym nieprzerwanie od dwustu lat. Nabywa od Herdera licencje (np. na przygotowywane właśnie polskie wydanie “Leksykonu etyki chrześcijańskiej" i “Leksykonu historii Kościoła" czy na dzieła benedyktyna Anselma Grüna. Wspólnie planują wydać książkę poświęconą Janowi Pawłowi II; patronat nad nią objął Władysław Bartoszewski. O Papieżu i o spotkaniach z nim opowiadać będą ludzie, którzy w ostatnim półwieczu tworzyli historię świata: od kard. Franza Koeniga, przez Czesława Miłosza po George’a Busha. Drugą wspólną inicjatywą będzie dzieło poświęcone polsko-niemieckiej refleksji nad wspólną Europą. “Nie mamy jeszcze zbyt wielu własnych tytułów do zaoferowania Herderowi - przyznaje ks. Redaktor - lecz z czasem może to się zmieni".

Kończy się też budowa nowoczesnej i przestronnej drukarni. Ks. Skorupa pragnie nadać jej imię Adama Półtawskiego. Chciałby dorównać swojemu wielkiemu poprzednikowi.

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]