Krótka historia medialna

W ubiegłym tygodniu jeden z tabloidów doniósł, że chorego na raka wiceministra zdrowia jeden ze szpitali najpierw „zaraził sepsą”, następnie zaś przetoczył mu „krew od dawcy zakażonego wirusem HIV”.
Czyta się kilka minut
 / Fot. GODONG / BSIP / EAST NEWS
/ Fot. GODONG / BSIP / EAST NEWS

„Jeżeli tak w Polsce leczy się lekarza i wiceministra zdrowia, to strach pomyśleć, co może spotkać zwykłego pacjenta” – pisał tabloid.

Spektakularna historia – służba zdrowia (mszcząc się na urzędnikach?) chce wykończyć wiceministra – musiała istotnie spowodować blady strach u niejednego „zwykłego pacjenta”. Nic to, że niewiele się w niej zgadza: sepsą nie da się nikogo zarazić, bo jest stanem organizmu, nie zaś jednostką chorobową, a historia z krwią od dawcy jest znacznie bardziej skomplikowana: wirusa HIV wykryto u dawcy przy kolejnym pobraniu, długo po tym, jak krew z pierwszego pobrania znalazła się w organizmie wiceministra (u którego już po przetoczeniu nie wykryto groźnego wirusa). Andrzej Włodarczyk, który od dwóch lat nie jest już wiceministrem, w rozmowie z „Tygodnikiem” wyraził zresztą wdzięczność szpitalowi i lekarzom, że z poświęceniem i fachowo walczyli o jego życie.

Czy to oznacza, że z polską służbą zdrowia jest wszystko w porządku? Rzecz jasna, nie. Choć zakażenia szpitalne mają miejsce na całym świecie i są do pewnego stopnia nieuniknione – specyfika miejsca, ale też organizmu mniej odpornego na zarażenie – zdarzają się i takie zawinione przez szpitalny personel. Problemem pozostaje również zatajanie podobnych przypadków przez niektóre placówki. Ale to już inna – zupełnie „niemedialna” – historia.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 29/2014