Protesty przed spektaklami Frljicia i przed promocjami książek Grossa. Grzegorz Braun zrywający wykład Jana Grabowskiego. Wszechpolacy uniemożliwiający rozmowę z Oksaną Zabużko.
Protest jako metoda uciszania
Rzec by można, patrząc z realizmem na skromną ochronę instytucji kultury oraz opieszałość policji w podobnych sytuacjach: trudno się dziwić Cricotece i Międzynarodowemu Centrum Kultury, że wobec pogróżek propalestyńskich aktywistów zdecydowały się odwołać spotkanie z Hertą Müller, a w zamian zaproponować noblistce, by zgodziła się na rozmowę wideo.
W liście organizatorów do Müller nie było przecież intencji zamknięcia jej ust, cenzurowania poglądów, opowiedzenia się po którejś ze stron konfliktu izraelsko-palestyńskiego, a tylko przyznanie się do imposybilizmu.
Imposybilizm po krakowsku
Tak. Jesteśmy za wolnością debaty publicznej. Tak. Podziwiamy autorkę, która swoim pisaniem i swoimi wyborami życiowymi rzuciła wyzwanie tyranii Ceaușescu. Tak. Chcemy słuchać tego, co ma do powiedzenia, nie tylko o „Piosenkach, które odpędzają strach” – pokazanego w Cricotece spektaklu na podstawie jej prozy. Tak, w ogóle lubimy duże i piękne słowa.
Tylko, wiecie, to jest Polska, i Kraków, i rok 2025. My po prostu nie jesteśmy w stanie zorganizować tu spotkania publicznego w taki sposób, żeby zapewnić jego uczestnikom bezpieczeństwo, jeśli gość lub temat budzą kontrowersje.
To konkluzja bardziej przygnębiająca niż stwierdzenie faktu, że skłonność do przemocy i zamykania ust ludziom o odmiennych poglądach nie ogranicza się do przedstawicieli „ciemnogrodu” czy „naziolstwa”.
Albo że ludzie tak chętni do przekraczania tabu, gdy chodzi np. o czyjeś uczucia religijne, z łatwością ustanawiają własne tabu, naruszone ponoć przez noblistkę w jej wypowiedziach o europejskim antysemityzmie i terrorystach z Hamasu. I że w tym wszystkim najmniej chodzi o literaturę.
Kto bierze odpowiedzialność za debatę publiczną?
W 2013 r. we Wrocławiu narodowcy i pseudokibice zakłócili wykład Zygmunta Baumana. Prezydent miasta wezwał wówczas antyterrorystów, którzy wyprowadzili z sali blisko sto osób. Bauman dokończył wykład. Po roku kilkunastu najbardziej agresywnych osobników skazano na kary aresztu i grzywny.
Pytanie do wszystkich stron – i tej protestującej przeciwko zaproszeniu Herty Müller do Krakowa, i tej krytykującej list organizatorów spotkania do noblistki, i tej nadzorującej funkcjonowanie instytucji kultury oraz odpowiedzialnej za bezpieczeństwo publiczne – czy są gotowe wejść na tę ścieżkę.
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.



















