Kolejni liderzy katolickich ruchów odnowy we Francji oskarżeni o molestowanie

Kościół katolicki we Francji mierzy się z potężnym kryzysem związanym z nadużyciami seksualnymi, ale jego siłą jest wola wyjaśnienia wszystkich spraw do końca.
Czyta się kilka minut
Ksiądz Henri Groues znany jako Abbe Pierre w Teatre Eldorado w Paryżu. 13 grudnia 1988 r. // Fot. Gilles Leimdorfer / AFP / East News
Ksiądz Henri Groues znany jako Abbe Pierre w Teatre Eldorado w Paryżu. 13 grudnia 1988 r. // Fot. Gilles Leimdorfer / AFP / East News

Potwierdziły się wcześniejsze informacje, że dwaj nieżyjący już liderzy katolickich ruchów odnowy – ks. Henri Grouès, znany jako abbé Pierre, założyciel ruchu Emaus, oraz o. Pierre-Marie Delfieux, twórca Wspólnot Jerozolimskich – dopuścili się molestowania seksualnego w stosunku do współpracujących z nimi kobiet. Przygotowany na zlecenie ruchu Emaus raport oraz oświadczenie przeora Wspólnot nie pozostawiają wątpliwości, że oskarżenia wobec duchownych nie były bezpodstawne. Popularny we Francji i poza nią abbé Pierre, opiekun bezdomnych, dopuścił się co najmniej niewłaściwych, a w kilku przypadkach wprost przestępczych zachowań wobec siedmiu kobiet ze swojego otoczenia. Oświadczenie na temat o. Delfieux dotyczy jednej ofiary, ale już wcześniej Wspólnoty Jerozolimskie informowały, że badają sprawę jego niedozwolonych relacji z kandydatkami do stworzonego przezeń zakonu oraz świeckimi członkiniami Wspólnot.

Opublikowane materiały nie mają charakteru tak kompletnego jak raport na temat działalności Jeana Vaniera, przygotowany kilka lat temu przez Wspólnoty Arki (L‘Arche). Wciąż wiele pytań pozostaje bez odpowiedzi. Oba ruchy, które zainicjowały proces oczyszczenia zaraz po tym, jak pojawiły się pierwsze niepokojące informacje, zapowiadają, że będą nadal zbierać świadectwa dotyczące nadużyć i przestępstw seksualnych popełnionych przez założycieli.

I to chyba jedyny budujący aspekt tej sprawy. Zarówno w wypowiedziach członków obu ruchów, jak i w komentarzach ze strony francuskiego episkopatu padają przede wszystkim słowa współczucia i solidarności z ofiarami. Kościół katolicki we Francji mierzy się z potężnym kryzysem, ale jego siłą jest jednoznaczna postawa i wola wyjaśnienia wszystkich spraw do końca. Zamiast kluczenia, przeczekiwania i szukania winnych wszędzie, tylko nie we własnych szeregach. 

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 30/2024

W druku ukazał się pod tytułem: Abbé Pierre oskarżony