Reklama

Ładowanie...

Klęska demokracji, triumf terroru

28.03.2004
Czyta się kilka minut
Trzeba to głośno powiedzieć: Hiszpanie pozwolili, aby mała grupka terrorystów podyktowała wyniki ich wyborów. To upadek żenujący i zarazem zaskakujący. Nie tak reagują demokracje zaatakowane przez fanatyków. I nigdy żadna demokracja nie uzyskała bezpieczeństwa, ustępując agresji.
Manifestacja przeciw proamerykańskiej polityce rządu Aznara; Barcelona, październik 2002
Z

Z wydarzeń 11 września 2001 r. Amerykanie wyszli zjednoczeni i wzmocnieni. Kiedyś, przed laty, Włosi przezwyciężyli głębokie podziały polityczne i połączyli się w dążeniu do zmiażdżenia “Czerwonych Brygad". Podobnie dekady terroru tylko wzmocniły spójność Izraelczyków. Tak wygląda normalna reakcja demokratycznych społeczności politycznych, oparta na szacunku dla woli wielu w chwili, kiedy zagraża im przemoc niewielu.

W przypadku Hiszpanii stało się inaczej. Przed zamachami w Madrycie wszystkie sondaże przewidywały wygraną Partii Ludowej Mariano Rajoya. Z prostej przyczyny: został wskazany na swego następcę przez premiera José Marię Aznara, który z sukcesem - co do tego zgadzali się niemal wszyscy - poprowadził Hiszpanię przez osiem lat na drodze modernizacji i dobrobytu. Na trzy dni przed wyborami Rajoy zmierzał do pewnego zwycięstwa nad liderem socjalistów...

5530

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp roczny
199,90 zł

360 zł 160 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp 10/10
10,00 zł

Przez 10 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]