Kiedy według prawa żydowskiego spełniliśmy przykazanie posiadania potomstwa? Czy gdy doczekamy się syna? Niekoniecznie

Jak by nie patrzeć – bez kobiet ani rusz.
Czyta się kilka minut
Małgorzata Kordowicz // Fot. Grażyna Makara
Małgorzata Kordowicz // Fot. Grażyna Makara

Córki: „Daj nam część ziemi wraz z braćmi naszego ojca”. Mojżesz: „Córka nie może dziedziczyć”. Córki: „Dlaczego?”. Mojżesz: „Jesteście kobietami”. Córki: „Więc niech nasza matka zawrze jibum [czyli niech poślubi ją levir – po łac. szwagier; małżeństwo lewirackie zawiera się z żoną zmarłego bezpotomnie brata, pierwszy syn nowej pary jest według prawa spadkobiercą zmarłego] i w ten sposób pocznie dziedzica”. Mojżesz: „To niemożliwe – gdy pierwsza para miała dzieci, jibum już nie jest możliwy”. Córki: „Sam sobie przeczysz, Mojżeszu. Albo nie jesteśmy potomstwem i naszej matki dotyczy obowiązek jibum, albo jesteśmy potomstwem i możemy same odziedziczyć ziemię”. Wówczas przekonały Mojżesza. Kiedy uznał zasadność ich skargi, natychmiast przedstawił ich sprawę Najwyższemu – tak wyobraził sobie autor midrasza ledwie zarysowany w Biblii dialog między córkami Celofchada a pustynnym przywódcą.

Z Tircą, Noą, Milką, Machlą i Choglą spotkaliśmy się już w zeszłym tygodniu, lecz ich sprawa właśnie powróciła na wokandę z powodu apelacji złożonej przez zatroskanych krewnych. Jeśli kobiety poślubią przedstawicieli innych plemion, po ich śmierci ziemia przejdzie na własność ich dzieci, formalnie przyporządkowanych klanom swoich ojców – czyli powiększy to stan posiadania innych plemion na niekorzyść Manassesa, którego potomkiem był Celofchad. By uniknąć takiej sytuacji – brzmi wyrok – córki Celofchada oraz wszystkie inne kobiety w podobnej sytuacji rodzinnej muszą ograniczyć swoje plany matrymonialne do przedstawicieli własnego plemienia. Talmud spieszy nas poinformować, że było to jedynie rozwiązanie przejściowe, obowiązujące przez kolejnych 14 lat, póki podział Kanaanu między izraelickie klany był jedynie dzieleniem skóry na niedźwiedziu. Po osiedleniu w Ziemi Obiecanej można już było parować się, nie zważając na plemienną przynależność. Nic dziwnego, że perspektywa się zmieniła, skoro między Biblią a Talmudem przynależność do Dzieci Izraela dziedziczona po ojcu przeszła w żydowskość po matce.

A kiedy – według prawa żydowskiego – spełniliśmy przykazanie posiadania potomstwa? Jedna opinia mówi: gdy mamy przynajmniej dwóch synów (jak Mojżesz, zob. 1 Krn 23, 15), druga – syna i córkę, wszak „[m]ężczyznę i niewiastę stworzył ich” (Rdz 5, 2; Cylkow). Jak by nie patrzeć – bez kobiet ani rusz.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny" – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 32/2024

W druku ukazał się pod tytułem: Bez kobiet ani rusz