Reklama

Kazachstan: trochę odejść, trochę zostać

Kazachstan: trochę odejść, trochę zostać

25.03.2019
Czyta się kilka minut
W postsowieckich satrapiach sukcesja jest jednym z najtrudniejszych problemów.
Z

Zapisy dekoracyjnych konstytucji zapewniają o przekazywaniu mandatu w demokratycznych wyborach, ale w rzeczywistości rządzące klany dbają jedynie o pozór demokracji, a aparat państwa służy im za narzędzie do utrzymania steru rządów. Znajdujący się na szczycie piramidy lider nie zawsze ma dobry pomysł na rozwiązanie problemu przekazania władzy tak, by zapewnić bezpieczeństwo swojej rodzinie i współpracownikom po złożeniu urzędu lub po śmierci.

Rządzący od prawie 30 lat Kazachstanem prezydent Nursułtan Nazarbajew (78 lat) właśnie wybrał model przekazania urzędu głowy państwa w ręce lojalnego wysokiego urzędnika (do czasu rozpisania wyborów prezydenckich), ale przy zachowaniu ważnych funkcji kontrolnych. Nazarbajew – jako Lider Narodu i Pierwszy Prezydent (oficjalne tytuły, zapewniające dożywotnie najwyższe wodzowskie splendory i realne narzędzia sprawowania władzy) oraz przewodniczący rządzącej partii i Rady Bezpieczeństwa Kazachstanu – będzie nadal sprawował ścisły nadzór nad państwem. I nad procesem przekazywania władzy w ręce nowej generacji.

Gdy rozpadł się Związek Sowiecki, Nazarbajew faktycznie stworzył kazachstańską państwowość, jest autorytetem w kraju. Ale nie wychował następcy. Ustąpienie z urzędu i rozpisanie swoistego konkursu na objęcie schedy stworzy pole do rywalizacji najważniejszych pretendentów, spośród których stary prezydent zapewne wybierze nowego i nauczy go rządzenia. Czy operacja „Następca” się powiedzie? To zależy od wielu czynników: zdolności członków rodziny (m.in. najstarszej córki Darigi) do przejęcia władzy, lojalności dworu i aparatu wobec nowego przywódcy, stanu państwa oraz jego gospodarki. A także spokojnej reakcji sąsiadów, zwłaszcza Rosji i Chin. ©℗

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Od 1992 r. związana z Ośrodkiem Studiów Wschodnich, specjalizuje się w tematyce rosyjskiej, publicystka, tłumaczka, blogerka („17 mgnień Rosji”). Od 1999 r. stale współpracuje z „...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]