Katolaicy

Dywiz, czyli łącznik – bo łączy rzeczy odległe, czasem nawet tworząc paradoksy. Takim paradoksem jest podtytuł magazynu założonego właśnie przez młodych publicystów związanych z „Więzią”, m.in. Ewę Kiedio, Ewę Karabin i Michała Buczka.
Czyta się kilka minut

„Pismo katolaickie”, podzielone na takie działy, jak „Myślimy”, „Działamy”, „Widzimy” czy „Kuriozum”, pomyślane jest jako możliwie szeroka przestrzeń opisu rzeczywistości. Omówienie gier towarzyskich, uprzyjemniających wieczory spędzane z przyjaciółmi? Czemu nie. Wycinek z pisma „Tęcza” z 1927 r., przedstawiający wyobrażenie modnej fryzury z roku 2013 (zadziwiająco podobnej do uczesania Lady Gagi)? Oczywiście! Odkrycie mistycznej strony bohaterów książek Kornela Makuszyńskiego? Albo omówienie esejów Tony’ego Judta? Mają i to.

Taki właśnie jest „Dywiz. Pismo katolaickie”. Kolorowy, dobrze przygotowany technicznie, z bogactwem podejmowanej tematyki. A wszystko po to, żeby zniweczyć przejmujące poczucie odsuwania się od siebie „sacrum” i „profanum”, gdyż autorzy „Dywizu” przekonani są o tym, że „właśnie w codzienności doświadcza się najważniejszych spraw”.

Warto przytoczyć dwa przejęte przez „dywizowców” cytaty, które uczynili swoim mottem:

„Widzisz, gdybyś umiał bawić się z Bogiem, byłoby to największe osiągnięcie ludzkości. Wszyscy traktują Boga tak bardzo poważnie, że czynią Go śmiertelnie nudnym... Baw się z Bogiem, synu. Bóg jest najlepszym towarzyszem zabaw...” (Paul Evdokimov, „Życie duchowe w mieście”).

„Chce mi się cieszyć, śmiać, pić wódkę, palić papierosy, tańczyć, spraszać gości, siedzieć z nimi i opowiadać dowcipy – bo Chrystus zmartwychwstał!” (Tomasz Budzyński w rozmowie z „Tygodnikiem Powszechnym”).


„Dywiz. Pismo katolaickie” dostępne jest w internecie pod adresem magazyndywiz.pl

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 29/2012