J.S. Bach, „Sześć suit na wiolonczelę solo” Ivan Monighetti Dux 2002

Czyta się kilka minut

Nikolaus Harnoncourt określił te suity jako „jeden rządek nut”, którego żaden wiolonczelista nigdy do końca nie zrozumie. I myślę, że także nie wyczerpie interpretacyjnie -bo każde wykonanie zdaje się kwestionować poprzednie. Czyżby w „Suitten” kryły się tak niewyczerpane możliwości wyrazu jak w „Das Wohltemperierte KlavieF’? Czyżby i tutaj nastrój, tempo czy stylistyczny odcień każdej części miał być zawsze otwartą kwestią? Czy może wieloznaczność suit wiolonczelowych wynika z ich odrębnej istoty?

Nie wiem. Domyślam się tylko, że w każdej z sześciu części sześciu suit, drzemią nader sprzeczne możliwości. Bo w różnych wykonaniach ten sam gawot brzmi dla mnie albo elegancko, albo tak rubasznie, jak gdyby dźwięki szydziły z ludzkich tańców i uciech. Bo w tej czy innej allemande u jednego wykonawcy słyszę oddech rozlewnej opowieści, u innego zaś taneczny puls.

Kiedy niektórzy wiolonczeliści starają się godzić albo łagodzić te sprzeczności, Moni-ghetti je wydobywa. Także wewnątrz poszczególnych fragmentów: opóźnia płynny tok preludium z pierwszej suity, w gigue z piątej pytająco zawiesza taneczne frazy. Nieraz też zaskakuje swoimi odkryciami. Taniec potrafi się u niego zamienić w elegię, sara-banda w dialog instrumentalnych barw, a statyczne u innych wykonawców preludium nabiera dynamizmu i napięcia. I całe nagranie żyje napięciem i przeciwieństwami - koncepcja równie barokowa, jak użyte przez wiolonczelistę instrumenty z czasów Bacha.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 4/2003