Reklama

Żegnając Jerzego Ficowskiego (1924–2006)

Żegnając Jerzego Ficowskiego (1924–2006)

15.05.2006
Czyta się kilka minut
Własnej śmierci nie opisywał w wierszach jako mocnej cezury, bo w nich nie był najważniejszy On sam.
Jerzy Ficowski (1924-2006)
K

Kiedyś tu wrócę jeśli wrócę

postaram się zdążyć

pod koniec świata

na wszelki wypadek

zostawcie mi

miejsce po mnie

("Pójdę sobie", z tomu "Zawczas z poniewczasem")

Jego poetyckie ja istniało wobec kogoś albo czegoś, żyło w ruchu, dążeniu i zmysłowych doznaniach. Otwierało się na kogoś bliskiego, na drugiego, także czasem radykalnie innego, na pozorną obcość, na coś, co historycznie i kulturowo odległe, na wielką historię i na cierpienia poszczególnych ludzi nią dotkniętych, na przyrodę ożywioną i nieożywioną, na doznanie czasu i przestrzeni w mikro- i makroskali, na zmienne koryta rzek i na mgnienie uciekającej jaszczurki. Jerzy Ficowski zwracał się w poezji zarówno do kogoś za "krat krzyżem wielokrotnym", jak do kropli wody. Do "Ojczyzny znanej z niedosłyszenia" i...

9463

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]