Jezus krytyk

W oczach niejednego z nas takie zachowania jak rytualne ablucje, rutynowe, mechaniczne modły, wszelkiego rodzaju zaklęcia czy na ich wzór ukształtowane egzorcyzmy wyglądają wystarczająco irracjonalnie, by sobie nimi głowy nie zawracać.
Czyta się kilka minut

Co najmniej zdziwienie budzi też jedzenie lub niejedzenie pewnych potraw czy też rytualne zabiegi chirurgiczne. Owa śmieszność czy zdziwienie bywają uzasadnione. Weźmy nasze praktyki postne. W piątek schabowy na stole – nie do pomyślenia, ale krewetki lub łosoś – a jakże. To nic, że jedno jest luksusem, a drugie raczej strawą powszednią. Gdyby tylko o to chodziło, można by spać spokojnie.

Niestety, niektóre praktyki religijne powodują jednak różnego rodzaju poważne uszczerbki na zdrowiu, na przykład okaleczenia, a więc odbierają człowiekowi szansę na normalne życie. W tym kontekście warto się zastanowić również nad chrześcijańskimi, z katolickimi włącznie, modlitwami o uzdrowienie. Czy przypadkiem dając chorym nadzieję na wyzdrowienie, jak się potem okazuje złudną nadzieję, nie zaciągamy względem nich winy nie do naprawienia. Sprawa zwyczajów, jak widać, nie jest prosta.

W Drugiej Księdze Machabejskiej czytamy: „Dwie kobiety obrzezały swoich synów. Oskarżono je i z dziećmi uwieszonymi przy piersi publicznie przeprowadzono dookoła miasta, a potem strącono z murów. Inni zgromadzili się w pobliskich grotach, aby potajemnie obchodzić dzień siódmy. Doniesiono o tym Filipowi i wszyscy zostali spaleni, ponieważ ze względu na szacunek dla tego uroczystego, czcigodnego dnia uważali, że nie wolno im się bronić”. Takie metody stosowali Grecy, chcąc jakoś, mówiąc po naszemu, ucywilizować Żydów, gdyż uważali żydowski sposób życia za niemożliwy do zaakceptowania.

A skoro już wziąłem się za cytowanie, to przejdźmy do czasów dzisiejszych i do naszych praktyk liturgicznych, do kwestii znaku pokoju. Ksiądz Wojciech Lemański pisze, że „usiąść w jednej ławce kościelnej z wieloletnim agentem SB i szczerze uścisnąć mu rękę na znak pokoju to dla wielu wierzących trud ponad siły. Wyspowiadać się wobec cuchnącego alkoholem kapłana albo trwać w wierze mimo ceny zaśpiewanej w kancelarii za chrzest to jeszcze trudniej, niż Żydowi skosztować krwi”.

Co zatem krytykuje Jezus? Praktyki religijne? Z całą pewnością nie. Krytyce poddaje bezduszny formalizm, rytualizm religijny występujący wśród faryzeuszy i uczonych w Piśmie. Czy tylko wśród nich? Znowu nie, nie tylko, gdyż na tę chorobę cierpią wyznawcy wszystkich religii, katolicy również. Dowód? Po podpisaniu sierpniowego orędzia Kościołów prawosławnego i katolickiego, kiedy z Zamku Królewskiego w Warszawie wychodzili biskupi obu stron, ze strony kilkunastoosobowej grupki protestujących dało się słyszeć: „Jako chrześcijanie przebaczamy Ruskim, jako Polacy przebaczyć nie możemy!”.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 36/2012