Jedyne wyjście

Natychmiast po odczytaniu „Dziadów” przed Narodowym Słowackim Teatrem w Krakowie należy go zamknąć na cztery spusty i zrobić muzeum, żeby się zaraza nie rozniosła.
Czyta się kilka minut
BARTEK BARCZYK / MATERIAŁY PRASOWE TEATRU IM. SŁOWACKIEGO /
BARTEK BARCZYK / MATERIAŁY PRASOWE TEATRU IM. SŁOWACKIEGO /

Hańba! Dziady! Obrona granic leży! „Granic akceptowalnej kontrowersji”, oczywiście w teatrze. Trzeba jasno stwierdzić: to nie jest Mickiewicz, i owemu nie-Mickiewiczowi trzeba dać odpór... ale nie ma komu, prawi patrioci zgnuśnieli w zwodniczym komforcie. Małopolska kuratorka B. Nowak oraz wszechpolski Min. Gliński zamiast sadzić dziadzie kocopały w internecie, powinni dąć w jerychońskie trąby, drzeć się wniebogłosy, wszak kultura gorze! Los następnych pokoleń na szali leży. Ćwierkanie nie wystarcza, fejsbunio za was tego nie załatwi. Trzeba działać na scenie dziejów.

Małopolska kuratorko B. Nowak, wszechpolski Min. Gliński! Larum grają, wieszcza bezczeszczą, a wy na koń nie siadacie, za szablę nie chwytacie, Ojczyzny Wszechpolskiej, dziatwy jej wrażliwej przed artystycznymi miazmatami nie bronicie!? Jakże to? Narodowy Słowacki Teatr w Krakowie zagrożony tęczową zarazą, ledwie dycha, a gwizdków nie słychać? Hańba! Niemożebne, karygodne zaniedbanie. Jeśli nie chcecie gwizdać, to chociaż ceremonialną procesją spod Adasia w Rynku przejdźcie, aby na gazonie pod Słowakiem wyrecytować słowa bezczeszczonego wieszcza, na głosy, tak jak zostały zapisane. Kluby Gazety Polskiej wiedzą, jak to robić, film instruktażowy znajdziecie w internecie, nie ma co wynajdywać koła, nie zmieniajcie zwycięskiej formuły: recytacja Mickiewiczowskich fraz przed obiektem zawsze działa, a gdy sobie wyobrażę, jak Sen Senatora interpretuje Min. Gliński... to zasługuje na blockbuster Ewy Stankiewicz, z sound­trackiem Jana Pietrzaka.

Natychmiast po odczytaniu „Dziadów” przed Narodowym Słowackim Teatrem w Krakowie należy go zamknąć na cztery spusty i zrobić muzeum, żeby się zaraza nie rozniosła, dłużej klasztora niż przeora, zaorać na amen, żeby nie było czego zbierać. Ale nie ma tego złego, żeby na dobre nie wyszło, niechaj w Warszawskiej Operze Królewskiego Rodu Glińskich powstaną nowe, porządne „Dziady”. Napisze je Tomczyk Wojciech, a spolszczy Antoni Libera.©


Czytaj także: Oto do teatru walą tłumy, przedstawienie ma zapewnioną widownię na miesiące, pedagodzy zaś ze zdwojoną werwą szykują się do omawiania spektaklu. Czy rzeczywiście?

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 49/2021