Jedyne wyjście

Natychmiast po odczytaniu „Dziadów” przed Narodowym Słowackim Teatrem w Krakowie należy go zamknąć na cztery spusty i zrobić muzeum, żeby się zaraza nie rozniosła.

29.11.2021

Czyta się kilka minut

BARTEK BARCZYK  /  MATERIAŁY PRASOWE TEATRU IM. SŁOWACKIEGO /
BARTEK BARCZYK / MATERIAŁY PRASOWE TEATRU IM. SŁOWACKIEGO /

Hańba! Dziady! Obrona granic leży! „Granic akceptowalnej kontrowersji”, oczywiście w teatrze. Trzeba jasno stwierdzić: to nie jest Mickiewicz, i owemu nie-Mickiewiczowi trzeba dać odpór... ale nie ma komu, prawi patrioci zgnuśnieli w zwodniczym komforcie. Małopolska kuratorka B. Nowak oraz wszechpolski Min. Gliński zamiast sadzić dziadzie kocopały w internecie, powinni dąć w jerychońskie trąby, drzeć się wniebogłosy, wszak kultura gorze! Los następnych pokoleń na szali leży. Ćwierkanie nie wystarcza, fejsbunio za was tego nie załatwi. Trzeba działać na scenie dziejów.

Małopolska kuratorko B. Nowak, wszechpolski Min. Gliński! Larum grają, wieszcza bezczeszczą, a wy na koń nie siadacie, za szablę nie chwytacie, Ojczyzny Wszechpolskiej, dziatwy jej wrażliwej przed artystycznymi miazmatami nie bronicie!? Jakże to? Narodowy Słowacki Teatr w Krakowie zagrożony tęczową zarazą, ledwie dycha, a gwizdków nie słychać? Hańba! Niemożebne, karygodne zaniedbanie. Jeśli nie chcecie gwizdać, to chociaż ceremonialną procesją spod Adasia w Rynku przejdźcie, aby na gazonie pod Słowakiem wyrecytować słowa bezczeszczonego wieszcza, na głosy, tak jak zostały zapisane. Kluby Gazety Polskiej wiedzą, jak to robić, film instruktażowy znajdziecie w internecie, nie ma co wynajdywać koła, nie zmieniajcie zwycięskiej formuły: recytacja Mickiewiczowskich fraz przed obiektem zawsze działa, a gdy sobie wyobrażę, jak Sen Senatora interpretuje Min. Gliński... to zasługuje na blockbuster Ewy Stankiewicz, z sound­trackiem Jana Pietrzaka.

Natychmiast po odczytaniu „Dziadów” przed Narodowym Słowackim Teatrem w Krakowie należy go zamknąć na cztery spusty i zrobić muzeum, żeby się zaraza nie rozniosła, dłużej klasztora niż przeora, zaorać na amen, żeby nie było czego zbierać. Ale nie ma tego złego, żeby na dobre nie wyszło, niechaj w Warszawskiej Operze Królewskiego Rodu Glińskich powstaną nowe, porządne „Dziady”. Napisze je Tomczyk Wojciech, a spolszczy Antoni Libera.©


Czytaj także: Oto do teatru walą tłumy, przedstawienie ma zapewnioną widownię na miesiące, pedagodzy zaś ze zdwojoną werwą szykują się do omawiania spektaklu. Czy rzeczywiście?

Dziękujemy, że nas czytasz!

Wykupienie dostępu pozwoli Ci czytać artykuły wysokiej jakości i wspierać niezależne dziennikarstwo w wymagających dla wydawców czasach. Rośnij z nami! Pełna oferta →

Dostęp 10/10

  • 10 dni dostępu - poznaj nas
  • Natychmiastowy dostęp
  • Ogromne archiwum
  • Zapamiętaj i czytaj później
  • Autorskie newslettery premium
  • Także w formatach PDF, EPUB i MOBI
10,00 zł

Dostęp kwartalny

Kwartalny dostęp do TygodnikPowszechny.pl
  • Natychmiastowy dostęp
  • 92 dni dostępu = aż 13 numerów Tygodnika
  • Ogromne archiwum
  • Zapamiętaj i czytaj później
  • Autorskie newslettery premium
  • Także w formatach PDF, EPUB i MOBI
79,90 zł
© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]
Reżyser teatralny, dramaturg, felietonista „Tygodnika Powszechnego”. Dyrektor Narodowego Teatru Starego w Krakowie. Laureat kilkunastu nagród za twórczość teatralną.

Artykuł pochodzi z numeru Nr 49/2021