Reklama

Jedynak

Jedynak

09.02.2010
Czyta się kilka minut
Zamiast rozkoszy prezydentury Tusk zobaczył oczami wyobraźni siebie walczącego o samolot z innym politykiem Platformy.
W

W Polsce zanika analiza polityczna. Przez ostatnie dwa tygodnie dowiadywałem się z gazet i telewizyjnych programów, że Donald Tusk wycofujący się z prezydenckiej rozgrywki to albo kompletny tchórz i słabeusz, albo też fajny facet, który okazał się w równym stopniu twardzielem, co przenikliwym wizjonerem.

O palmę pierwszeństwa w produkowaniu oczywistych uproszczeń bili się Sławomir Nowak (PO) z Joachimem Brudzińskim (PiS), i trudno się dziwić. Politycy są od takich komunikatów - polscy politycy w szczególności. Ale gorzej, że podobnie pisała i mówiła większość komentatorów.

Już nie kokieteria

Niewiele osób było tak naprawdę przygotowanych na decyzję Donalda Tuska, aby przemodelować gotowy od paru dobrych lat scenariusz. Tak długo słał sygnały, że się waha, że polityczna Polska miała prawo uznać to za kokieterię...

9799

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]