„Gdy się poznaje jego twórczość, można dojść do wniosku, że świat byłby lepszy, gdyby było w nim więcej Józefa”, pisze jego brat Marian Tischner. Przygotował on coś w rodzaju krótkiego przewodnika po życiu i działalności swego sławnego brata. Książka „Józef Tischner dla tych, którzy go nie znali” to antologia tekstów – częściowo znanych, częściowo wcześniej niedrukowanych – prezentująca bardzo szeroko życie i sylwetkę jej bohatera. Są wśród nich wspomnienia Mariana Tischnera, ale też na przykład zapis gawęd radiowych, w których Józef Tischner barwnie opowiadał o swoim dzieciństwie, młodości i studiach.
W książce znalazł się ciekawy rozdział poświęcony austriackim kontaktom ks. Tischnera. To wciąż mało znany, a bardzo ważny wątek jego biografii. Marian Tischner przypomina postacie osób, które w latach 80. ubiegłego wieku niosły pomoc polskiej wsi i polskim rodzinom – m.in. małżeństwa Ilse i Hermanna Schallerów. Zainspirowani opowieściami Józefa Tischnera, ludzie ci mobilizowali opinię publiczną w Austrii, aby wspomagała Polskę cierpiącą niedostatek wskutek wprowadzenia stanu wojennego i związanego z nim głębokiego kryzysu gospodarczego.
Nie brak też oczywiście wątków bardzo osobistych. „Nie potrafię powiedzieć, co w swoim starszym bracie lubiłem najbardziej: poczucie humoru, intelekt czy jego duchowość” – mówi Marian Tischner w rozmowie z Marzeną Rogalską (fragmenty tej rozmowy znalazły się w książce) – „Ja go jako brata całego lubiłem, z przywarami i zaletami. Po jego odejściu najtrudniejsze stały się święta. Myśmy sobie prezentów nie dawali. Prezentem była obecność”.
O znaczeniu obecności i wpływie sławnego brata na własne życie mówi też najmłodszy z braci Tischnerów – Kazimierz. Książka „Mój brat Józiu” to zapis obszernej rozmowy przeprowadzonej przez Michała Lewandowskiego. Kazimierz Tischner opowiada o swoim rodzinnym domu, w którym najstarszy brat był niecierpliwie wyczekiwanym gościem. „Różnica wieku między nami wynosiła piętnaście lat, więc kiedy ja byłem pięcioletnim przedszkolakiem, on już studiował. Przypominam sobie, że pewnego razu bardzo płakałem – może dlatego, że tata nie zabrał mnie na przystanek autobusowy w oczekiwaniu na przyjazd Józia. Kiedy przyjechał i wszedł do domu, zobaczył mnie płaczącego; wziął na ręce, przytulił i wyszedł ze mną na pole. Był już wieczór, więc pokazywał mi gwiazdy na niebie: Wielki Wóz, Mały Wóz i Gwiazdę Polarną, tłumacząc, że to ta sama gwiazda, która zaprowadziła pasterzy i Trzech Króli do Betlejem. Jego opowieść była tak piękna, że uspokoiłem się i ogarnęła mnie radość. Ten moment z gwiazdami pozostanie ze mną na zawsze”.
Podobnych scen – wzruszających bądź humorystycznych – jest w książce więcej. Bracia z czasem zbliżyli się do siebie, bo Kaziu przyjechał na studia do Krakowa i zamieszkał z Józefem w domu księży profesorów. Potem był symboliczny powrót księdza Tischnera do Łopusznej – budowa najpierw bacówki, a potem domu – a następnie jego choroba, która spowodowała, że kontakty między braćmi stały się intensywniejsze. „On ciągle jest ze mną, chociaż już w inny sposób. On zrobił swoje, teraz ja spełniam jego testament” – opowiada Kazimierz Tischner. I dodaje:„Chciałbym żyć w takim świecie, jaki on proponował: świecie nadziei, miłości, myślenia i mądrości”.
Dodać należy, że ozdobą obu książek są zdjęcia, w większości mało znane, pochodzące z rodzinnych archiwów.
JÓZEF TISCHNER DLA TYCH, KTÓRZY GO NIE ZNALI, opracowanie i wybór tekstów Marian Tischner, Wydawnictwo edu-Libri, Kraków 2025; Kazimierz Tischner, Michał Lewandowski, MÓJ BRAT JÓZIU, Wydawnictwo WAM, Kraków 2025.
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.



















