Reklama

Jak spełnić marzenie strategów PiS

Jak spełnić marzenie strategów PiS

22.06.2020
Czyta się kilka minut
W obyczajowej szarży Andrzeja Dudy na temat LGBT+ czuć było chęć powrotu do zwycięstwa odniesionego przez PiS w europejskich wyborach rok temu. Ale kampania nie chciała wrócić w stare koleiny.
Andrzej Duda podczas wiecu wyborczego w Brzegu, gdzie podjął temat "ideologii" LGBT, 13 czerwca 2020 r. / Fot. Lidia Mukhamadeeva / Reporter / East News
T

Tematu nie podniósł nikt z trójki najsilniejszych rywali. Kandydat lewicy – oczywisty skądinąd rzecznik obyczajowej rewolucji – Robert Biedroń stracił poparcie i wylądował na ostatnim miejscu wśród zauważalnych uczestników prezydenckiego wyścigu.

Wymarzona ustawka zaczęła więc przynosić PiS więcej problemów niż korzyści. Kontrkandydaci odpowiedzieli w duchu aikido – unikiem i wykorzystaniem czyjegoś rozpędu do wytrącenia go z równowagi. Podgrzewanie konfliktów połączone z dehumanizowaniem całych grup społecznych zraża wszak umiarkowanych wyborców. Przekaz „pandemia przyniosła tyle problemów, a wy wciąż o tym samym” wydawał się trudny do zbicia. Ale zamysł PiS znalazł spodziewany odzew w przeciwnych tej partii mediach i środowiskach, które wracają do tematu dzień w dzień, prześcigając się w inicjatywach i postulatach. Niejednokrotnie wrzucając do jednego worka z haniebnymi wypowiedziami także wszystkich tych, którzy o sprawie myślą niezgodnie z postępowym credo. I to ostatecznie spełnia marzenie strategów PiS.


Czytaj także: Andrzej Stankiewicz: Pułapka na tęczę


W zeszłorocznych wyborach partie tworzące opozycyjny Blok Senacki wyprzedziły PiS o 800 tys. głosów. To mocna podstawa do oczekiwania porażki Andrzeja Dudy w II turze. Jednak te listy, w których postulaty gruntownych zmian prawa rodzinnego w ogóle podlegają dyskusji – Koalicja Obywatelska i Lewica – dokładnie o tyle samo zostały wyprzedzone przez PiS. Opozycja zawdzięczała swój senacki sukces obecności w bloku Koalicji Polskiej stworzonej przez PSL. Jego wyborców od partii rządzącej odstręcza toporność, nie zaś sam zamiar wspierania tradycji i wspólnoty w życiu społecznym. Gdyby PiS połączył siły z PSL i Konfederacją, miałby nad KO i SLD przewagę 3:2. A więc opozycja może liczyć na zwycięstwo nie tyle dzięki tematom obyczajowym, lecz pomimo ich obecności. Niezależnie zaś od bieżącej polityki, jeśli obrońcy tolerancji chcą ją szczerze praktykować, wypadałoby, żeby mówili o odmiennych poglądach bez wyższości i politowania, o pogardzie nie wspominając.

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Socjolog, publicysta, komentator polityczny, bloger („Zygzaki władzy”). Stały współpracownik „Tygodnika Powszechnego”. Pracuje na Wydziale Zarządzania i Komunikacji Społecznej Uniwersytetu...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

żeby nie było potem zdziwienia: wasze wybory są niekonstytucyjne - nietajne, nierówne, potencjalnie niepowszechne, przeprowadzone bez podstawy prawnej i w sytuacji istniejącego de facto stanu nadzwyczajnego. Jeśli je wygramy, to POMIMO wszystkich waszych przestępstw i manipulacji, zatem będziemy mogli je uznać. Jeśli je "przegramy", to NA SKUTEK waszych przestępstw i manipulacji, zatem spokojnie możecie już teraz zakładać, że ich wynik nie zostanie przez nas uznany. *** Takie są niespodziewane dwusieczne skutki waszego przestępczego niszczenia państwa prawa i zasad demokracji.

Tak jak w tytule - zgadzam się całkowicie z gregg84. Bardzo się tego obawiam. Co wtedy robić? Czy tylko "ulica"nam pozostaje?

ale argumentacja gregg84 całkowicie mnie nie przekonuje. to coś w rodzaju moralności Kalego. Jeśli je wygramy, to POMIMO uznamy, jeśli przegramy, to NA SKUTEK. Nie musimy tych wyborów "przegrać". Możemy je wygrać, co napełni mnie radością, albo przegrać bez cudzysłowu, czego się bardzo obawiam i co przyjmę z prawdziwym bólem. Ale sondaże dają bardzo równe szanse i wszystko może się zdarzyć POMIMO niedoskonałości ordynacji.

Oczywiście tzw elity zagłosują na Trzaskowskiego. A dlaczego własnie na niego ? A dlatego, że potrafi szczerze nienawidzić i pogardzać czego nie potrafi Hołownia. A to, że Trzaskowski wystartował bez programu wyborczego ( ponoć coś mu sztabowcy właśnie podrzucili ) nie ma żadnego znaczenia. Pozytywne przesłanie nie jest wam potrzebne. Wystarczy wam pogarda. Bez pogardy nie potraficie funkcjonować. Bez okazywania pogardy jesteście jak narkoman na odwyku. Gdyby nawet Microsoft i Google zainwestowały w Polsce nie trzy miliardy dolarów jak zapowiadają a 30 to nawet tego nie jesteście w stanie zauważyć. Bo was tak naprawdę nic co rzeczywiście ważne dla Polaków nie interesuje.

Sek w tym, ze po pierwsze - jeszcze nikt nic nie zainwestowal. Po drugie - zainwestowalby przy wladzy demokratycznej, a nie zlodziejskiej tym chetniej. Po trzecie - wobec PiS-owskiej pogardy i lekcewazenia wobec prawa strach cokolwiek inwestowac w Polsce, bo nie wiadomo, czy nastepnego dnia ta inwestycja nie zostanie znacjonalizowana.

I zwykle na tej miłej gadce się kończy. Ileż to razy noblista Obama obiecywał Polakom zniesienie wiz. I cała para poszła w uśmiechy i obiecanki .....

Przypomina mi sie wymiana zdan w latach I wojny miedzy Romanem Dmowskim, prezesem Stronnictwa Narodowo-Demokratycznego i Erazmem Piltzem reprezentujacym Stronnictwo Polityki Realnej. Piltz: Ja jako członek Stronnictwa Polityki Realnej...Tu mu przerwał Dmowski: Z pana taki realista, jak ze mnie demokrata....:))) Co do spelniania amerykanskich obietnic - trzeba je traktowac jak kazde inne w swiecie wielkiej polityki. Sa skladane, bo akurat podmiotowi obiecujacemu to pasuje. I tylko ludzie bez wyksztalcenia humanistycznego sie na to lapia. Czy zostana spelnione - patrz wyzej. Aktualnie kiepskiemu prezydentowi USA, zagrozonemu odstawieniem od stolka pasuje "przyjazn z takim koniem trojanskim w Unii jak PiS-owska Polska. Trump nawet zlozyl Dudzie zyczenia pomyslnej reelekcji:))) Nie trace nadziei, ze wkrotce obaj beda sie spotykac na farmie w Teksasie w charakterze bylych "prezydentow", ktorzy odeszli w nieslawie.

Wszystko wskazuje na to, że Gregg napił się Trzaskowianki.

Co do prognoz wyborczych - jestem pewna jedynie postawy spolecznej mierzwy intelektualnej glosujacej na PiS z przyczyn absolutnej niemoznosci wyobrazenia sobie innego ruchu. Jest (drobna w moim przekonaniu) liczba zwolennikow kandydata Koalicji Obywatelskiej (kimkolwiek by byl), których mozna brac powaznie jako wyborcow swiadomych. I, niestety, wielka liczba ludzi z sianem w glowie, bezmyslnych i bez wyobrazni, ktorzy sa gotowi wyrzucic glos w bloto oddajac go na pozostalych kandydatow, niektorych, jak Holownia, wrecz szemranych. Fani tego pana odznaczaja sie szczegolnym rozmiekczeniem mozgu, a ich idol jest jak Stan Tyminski, a potem Palikot i Kukiz.

Chyba oboje zapomnielismy, ze jest cisza wyborcza:))))

A zresztą cisza wyborcza to przeżytek. Na zniesienie ciszy wyborczej przed kolejnymi wyborami powinny zgodzić się wszystkie partie polityczne.

Profesor Michał Kleiber, były prezes PAN po wysłuchaniu wypowiedzi wygłoszonych bezpośrednio po wyborach prezydenckich: "Jestem przerażony językiem agresji prezentowanym przez Andrzeja Trzaskowskiego."

Przyznam sie do czegos wstydliwego:))) Nie wysłuchalam ani jednego przemowienia w kampanii i zadnego kandydata, nie wiem wiec, czy prof. Kleiber ma racje. Nie zwyklam sie katowac nudziarstwami, skoro wiedzialam, na kogo dam glos. Przyczyna zas mego zdecydowania byla calkowicie odmienna od tych, ktorzy wysluchiwali tych gadek przedwyborczych i na tej podstawie podejmowali decyzje. Prof. Kleiber tez doskonale wiedzial, na kogo odda glos, ale musial osobiscie wlaczyc sie, i to w taki sposob, w kampanie pana Dudy. Wstyd.
Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]