Jak długo według Boga powinien żyć człowiek?

Żydzi zwykle nie mówią „Sto lat!”. Czyżby nie chcieli winszować długiego życia dostojnym jubilatom?
Czyta się kilka minut
Małgorzata Kordowicz // Fot. Grażyna Makara
Małgorzata Kordowicz // Fot. Grażyna Makara

Wręcz przeciwnie – Żydzi życzą sobie „do stu dwudziestu!” (jid. biz hundert un cwancik, hebr. ad mea weesrim). Ów dwudziestoprocentowy naddatek pochodzi od Mojżesza, który – wedle tradycji – urodził się 7 dnia miesiąca adar i umarł tego samego dnia po 120 latach. Skąd o tym wiadomo? Wiekuisty zapowiada, że jeśli Izrael będzie postępował zgodnie z Jego zaleceniami, „[n]ie będzie roniącej ani niepłodnej w kraju twoim; liczby dni twoich dopełnię” (Wj 23, 26). Sprawiedliwi – jak pustynny przywódca – mogą liczyć na pełnię swoich dni. Trzy rozdziały przed końcem Księgi Powtórzonego Prawa „poszedł Mojżesz i wypowiedział te słowa wszystkiemu Israelowi, – I rzekł do nich: »Sto dwadzieścia lat mam dzisiaj...«” (Pwt 31, 1-2; Cylkow).

A jak brzmiało jego następne zdanie? „[N]ie mogę już wychodzić i wchodzić; Wiekuisty téż powiedział do mnie: »Nie przejdziesz za ten Jarden [po hebr. Jordan]!«” (dokończenie wersu 2). Pamiętamy: to smutna konsekwencja wydarzeń u wód Meriwa (zob. Lb 20, 1-13), bezpośrednio po śmierci Miriam – najstarszej z trójki rodzeństwa. Tamże „rzekł Wiekuisty do Mojżesza i Ahrona: »Za to, żeście nie zawierzyli Mi, aby uświęcić Mnie w oczach synów Israela, przeto nie zaprowadzicie zgromadzenia tego do ziemi, którą oddaję im!«” (Lb 20, 12). Aaron dokonuje żywota wkrótce potem (zob. wersy 22-29), przekazując tuż przed śmiercią na górze Hor arcykapłańskie szaty Eleazarowi, najstarszemu ze swoich żyjących synów.

A sukcesja po najmłodszym z rodzeństwa? W dniu swoich 120 urodzin „przyzwał Mojżesz Jehoszuego, i rzekł doń przed oczyma całego Israela: »Bądź silnym i wytrwałym; bo ty wnijdziesz z ludem tym do ziemi, o której zaprzysiągł Wiekuisty ojcom ich, iż ją odda im«” (Pwt 31, 7). Już w Księdze Liczb Najwyższy wyznacza na następcę Jozuego: „Weź sobie Jehoszuę, syna Nuna, męża obdarzonego duchem, a połóż rękę twoję nań” (Lb 27, 18). Dzieje się to na wyraźną prośbę Mojżesza: „Niechaj ustanowi Wiekuisty... nad zborem tym – męża, [k]tóryby wychodził przed nimi, i któryby wchodził przed nimi” (wersy 16-17). Rzuca to nowe światło na przytoczone wyżej słowa jubilata: „nie mogę już wychodzić i wchodzić”. Nie – starym i nogi mnie nie niosą, lecz – nastał nowy lider, a ja tu tylko sprzątam.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 41/2024

W druku ukazał się pod tytułem: Sukcesja po Mojżeszu