W świecie wielorybów padł właśnie imponujący rekord, donosi na łamach „Royal Society Open Science” badaczka waleni Jekatierina Kałasznikowa. Pewien osobnik humbaka (formalnie: długopłetwca oceanicznego) został sfotografowany w 2017 r. u wybrzeży Kolumbii, a w 2022 r. u wybrzeży Tanzanii. Punkty te oddziela w linii prostej 13 tys. kilometrów, a ten zwierzak musiał przecież opłynąć Amerykę Południową i Afrykę. To rekordowa odległość wędrówki humbaków, które ponadto migrują głównie w osi północ–południe.
Równie ciekawa jest sama historia tego odkrycia. Na stronie happywhale.com zbierają się miłośnicy wielorybów, nadsyłając swoje zdjęcia z ich obserwacji i identyfikując osobniki po plamach na płetwach ogonowych. Polecam zajrzeć i samemu to poczuć: te wzory są lepsze niż odcisk palca. Ba, entuzjaści nadsyłają również zdjęcia archiwalne, dzięki czemu udało się dopasować choćby czarno-białe zdjęcie pewnego osobnika z 1978 r. i późniejszą o 44 lata fotografię. Słowo daję, to ten sam humbak! Kałasznikowa i jej zespół korzystają właśnie z bazy HappyWhale.
Cóż z tego płynie? Przede wszystkim pogłębione zrozumienie waleni. Jeszcze niedawno specjaliści uważali, że humbaki konsekwentnie trzymają się terenów łowieckich wybranych za młodu. Dziś wiemy, że zdarza im się zmieniać preferencje w ciągu życia. Bywa, przykładowo, że humbak atlantycki wybiera się na Madagaskar i tam już zostaje. Inne świeże odkrycie: dalekich wędrówek w poszukiwaniu partnerów dokonują nie tylko samce, ale również samice.
Jeżeli więc na dysku zalegają wam zdjęcia z oglądania waleni, marsz na happywhale.com! Może wasza fotka wielorybiego ogona pomoże nauce w zrozumieniu oceanicznych olbrzymów?
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.



















