Jak areszt, to „wydobywczy”

Kompromitacją prokuratury zakończył się w ubiegłym tygodniu proces w sprawie tzw. układu warszawskiego – urzędników dawnej gminy Centrum oskarżonych o korupcję.
Czyta się kilka minut
Ludwika Wujec / Fot. Mariusz Gaczyński / EAST NEWS
Ludwika Wujec / Fot. Mariusz Gaczyński / EAST NEWS

To jedno ze sztandarowych śledztw za rządów PiS zakończyło się uniewinnieniem b. wiceprezydenta gminy Centrum Pawła Bujalskiego, sekretarza Ludwiki Wujec (działaczki opozycji w PRL) oraz trojga byłych samorządowców.

W uzasadnieniu wyroku sąd podkreślał, że prokurator nie panował nad śledztwem, bezkrytycznie oskarżał, a areszty kilku oskarżonych można nazwać „wydobywczymi”. Najdłużej, bo aż 14 miesięcy, spędził w kryminale Paweł Bujalski, zastępca prezydenta gminy Centrum. Samorządowiec opowiadał, jak przyjeżdżał do jego celi ówczesny szef Centralnego Biura Śledczego Jarosław Marzec i namawiał do obciążania innych urzędników. Zeznania miały być przepustką na wolność. Pozostali samorządowcy, poza Ludwiką Wujec, również spędzili po kilka miesięcy za kratkami.

Urzędników oskarżono o branie łapówek na przełomie wieków, gdy Warszawą rządziła koalicja Unii Wolności i SLD (prezydentem był Paweł Piskorski). Mieli m.in. ustawiać przetargi dla prywatnych firm. Prokuratura oparła oskarżenie na zeznaniach b. urzędniczki, karanej za oszustwa, która po kolejnym aresztowaniu zdecydowała się na współpracę z prokuraturą.

Drugim filarem oskarżenia były zeznania nieżyjącego już radnego Bogdana Tyszkiewicza. Samorządowiec chętnie opowiadał agentom CBŚ o korupcji, bo sam był zagrożony więzieniem za łapówki. Przez lata był uważany za łącznika lokalnej władzy z gangiem pruszkowskim. Jeszcze przed oskarżeniem warszawskich urzędników został zamordowany. Jego zeznania były czytane z protokołów i nie można było ich zweryfikować w sądzie.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny" – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 25/2014