Reklama

Jacy piękni ekstremiści

Jacy piękni ekstremiści

w cyklu ROSYJSKA RULETKA
10.06.2021
Czyta się kilka minut
Moskiewski Sąd Miejski uznał Fundację Walki z Korupcją, Fundację Obrony Praw Obywateli oraz sztaby Nawalnego za organizacje ekstremistyczne.
Prawnik Ivan Pavlov rozmawia z dziennikarzami podczas przerwy w rozprawie przed Sądem Moskiewskim, 9 czerwca 2021 r. Jak się okazało, sąd zdelegalizował organizacje przywódcy rosyjskiej opozycji, Aleksieja Nawalnego. FOT. AP/Associated Press/East News
D

Do języka rosyjskiego na stałe weszła fraza wypowiedziana w komedii „Kaukaska branka”: „Sowiecki sąd jest najbardziej humanitarnym sądem na świecie”. Aforyzm okazał się ponadczasowy: pasował jak ulał nie tylko do realiów słusznie minionej epoki, ale odrodził się w czasach pętania Temidy przez Putina. 9 czerwca znowu zajaśniał pełnym blaskiem, bo oto „najbardziej humanitarny sąd na świecie”, konkretnie Mosgorsud (Moskiewski Sąd Miejski), po całodziennym wałkowaniu pustosłowia nocą wydał z siebie orzeczenie w sprawie uznania Fundacji Walki z Korupcją (FWK), Fundacji Obrony Praw Obywateli (FOPO) oraz sztabów Nawalnego w Rosji za organizacje ekstremistyczne.

To kolejna cegiełka, ba, wielka cegła w murze oblężonej twierdzy budowanej przez coraz bardziej represyjny system, niszczący z zaciekłością każdy przejaw nielojalności wobec Kremla.

Na rozprawie obecni byli prawnicy reprezentujący FWK. Gdy po ponad dwunastu godzinach „bez wody i jedzenia”, jak napisali, opuścili salę, sąd przystąpił do odczytywania wyroku. Sentencję sędzia Wiaczesław Połyga wygłosił w obecności prokuratora, za zamkniętymi drzwiami, w późnych godzinach wieczornych.

Sąd zdecydował, że struktury FWK, FOPO i sztaby Nawalnego mają być zlikwidowane ze skutkiem natychmiastowym. Ich działalność została zakazana. Zabronione jest rozpowszechnianie jakichkolwiek informacji, dokonywanie operacji finansowych, uczestnictwo w wyborach i organizowanie akcji. Szeregowym współpracownikom organizacji, a także tym, którzy dopuszczą się kontynuacji lub wznowienia działalności, grozi kara do sześciu lat pozbawienia wolności.


Czytaj także: Po przełamaniu sytuacji związanej z głodówką Aleksieja Nawalnego, reżim zabrał się do wypalania rozpalonym żelazem jego Fundacji Walki z Korupcją.


 

„Orwell, obudź się. Popatrz: w Rosji oficjalnie uznano walkę z korupcją za ekstremizm” – to jeden z gorzkich komentarzy na rosyjskojęzycznym Twitterze. Faktycznie trudno jest zrozumieć podstawy prawne decyzji sądu (w dalszej części tekstu opiszę pokrótce materiały prokuratury, które sąd przyjął – bo wszystkie wnioski obrony odrzucił). Natomiast czytelne są pobudki Putina: to jego odwet za opublikowanie przez Nawalnego i jego ludzi materiałów o pałacu w Gelendżyku, zbudowanym dla prezydenta przez grono obsługujących jego interesy biznesmenów. Film „Pałac dla Putina” ukazywał nie tylko ciemne schematy kleptokracji, ale wyśmiewał prymitywne gusta głowy państwa. Na kanale YouTube odnotowano 117 mln jego odsłon.

Co więcej: już gdy Nawalny po powrocie do Rosji siedział w areszcie, jego współpracownicy opublikowali kolejny bulwersujący materiał o ulubionej rezydencji Putina na Wałdaju, dzierżawionej na podejrzanych zasadach od jednego z bliskich ludzi prezydenta, Jurija Kowalczuka. Ta publikacja świadczyła o tym, że struktury mogą działać sprawnie nawet w sytuacji, gdy Nawalny siedzi. A skoro struktury są sprawne, to należy je poskromić. Tak jak poskramia się w imię wiecznego trwania Putina na Kremlu wszystkich, którzy podważają słuszność tego stanu rzeczy.


Serwis autorski Anny Łabuszewskiej: „Tygodnikowe” obserwatorium spraw rosyjskich


 

Wrócę do tego, co w Mosgorsudzie przedstawiła prokuratura. Zarzut brzmiał: wzmiankowane organizacje tworzą warunki dla destabilizacji społecznej i politycznej sytuacji w Rosji, a ich faktycznym celem jest stworzenie warunków do poderwania podstaw ustroju konstytucyjnego, w tym przy wykorzystaniu scenariusza „kolorowych rewolucji”. Część materiałów sąd utajnił. „Bo to tajemnica państwowa”. Na czym więc miało polegać organizowanie kolorowych rewolucji przez Nawalnego i spółkę? Tajemnica. Sąd oddalił wniosek Nawalnego, który chciał być obecny na rozprawie jako „osoba zainteresowana”. To też naruszenie norm.

Nawalny na swoim profilu w Instagramie skomentował: „Jesteśmy grupą ludzi, którzy organizują tych obywateli Rosji, którzy występują przeciwko korupcji i opowiadają się za uczciwymi sądami i równością wszystkich wobec prawa. Takich są miliony. To wy – dopóki jesteście, my nie znikniemy. Przemyślimy sprawę. Zmienimy się. Przejdziemy ewolucję. Dostosujemy się do sytuacji. Ale od swoich celów i idei nie odstąpimy. To nasz kraj i innego nie mamy. Pozostańcie z nami. Przyglądajcie się, co robimy. Poprzyjcie nas”.

Prawnicy z „Komandy 29” (Drużyny 29) broniący oskarżonych zapowiedzieli, że skorzystają z możliwości złożenia apelacji. Mają na to dziesięć dni.

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

W latach 1992-2019 związana z Ośrodkiem Studiów Wschodnich, specjalizuje się w tematyce rosyjskiej, publicystka, tłumaczka, blogerka („17 mgnień Rosji”). Od 1999 r. stale współpracuje z „...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]