Reklama

Kierunek: dyktatura

Kierunek: dyktatura

w cyklu ROSYJSKA RULETKA
25.11.2021
Czyta się kilka minut
Kreml poszerza front walki z opozycją, dysydentami, nieprawowiernymi, z pamięcią historyczną czy planami na przyszłość tej części społeczeństwa, która krytycznie patrzy na politykę Putina. Czym naraził się Memoriał?
Ludzie gromadzą się przed siedzibą Sądu Najwyższego, aby zaprotestować przeciwko próbie zamknięcia Memoriału. Moskwa, 25 listopada 2021 r. / FOT. Dmitry Serebryakov / AP/Associated Press/East News
S

Sąd Najwyższy rozpatrywał dziś, 25 listopada, wniosek Prokuratury Generalnej w sprawie likwidacji Międzynarodowego Memoriału. Aleksiej Nawalny od 311 dni jest bezprawnie więziony przez Władimira Putina i regularnie poddawany szykanom. Szefowa byłego sztabu Nawalnego w Ufie, Lilia Czanyszewa została aresztowana pod zarzutem stworzenia „stowarzyszenia ekstremistycznego”, za co grozi jej 10 lat łagru. Wielu współpracowników Nawalnego jest poddawanych represjom, niektórzy nie wytrzymują presji i wyjeżdżają za granicę, ostatnio taką decyzję podjęła Irina Fatjanowa, koordynatorka sztabu Nawalnego z Petersburga. Kreml poszerza front walki z opozycją, dysydentami, nieprawowiernymi, z pamięcią historyczną czy planami na przyszłość tej części społeczeństwa, która krytycznie patrzy na politykę Putina.

Knut na plecy nawialniat

Zwolenników Aleksieja Nawalnego w czasach, gdy działał on jako polityk i organizował w całej Rosji swoje sztaby wyborcze, nazywano „nawalniata” (to słowo nawiązujące do rzeczowników, stosowanych w języku rosyjskim w odniesieniu do młodych latorośli różnych gatunków, np. jagniata – jagnięta). Po osadzeniu Nawalnego w kolonii karnej na początku 2021 r. władze wzięły się za oczyszczenie sceny politycznej ze współpracowników polityka, którzy próbowali nadal działać. Działalność przerwano, ogłaszając Fundację Walki z Korupcją i sztaby Nawalnego organizacjami ekstremistycznymi. A potem po kolei wytaczano armaty przeciwko konkretnym osobom. Kilkoro najbliższych współpracowników, m.in. Iwan Żdanow, Lubow Sobol, wyjechali za granicę, aby uniknąć aresztowania i w bezpiecznym miejscu prowadzić działalność na rzecz obrony Nawalnego i innych osób prześladowanych za poglądy. Ostatnio do ich grona dołączyła Irina Fatjanowa, koordynatorka sztabu Nawalnego z Petersburga. Podjęła trudną decyzję o emigracji po aresztowaniu Lilii Czanyszewej.


ROSYJSKA RULETKA: CZYTAJ WIĘCEJ TEKSTÓW ANNY ŁABUSZEWSKIEJ >>>


Czanyszewa została aresztowana pod zarzutem stworzenia „stowarzyszenia ekstremistycznego” (to pierwsza sprawa z tego artykułu wobec aktywistów związanych z Nawalnym), za co grozi kara pozbawienia wolności do 10 lat. Według obrony, wtedy, gdy Czanyszewa działała jako polityk i kierowała sztabem, jeszcze jakichkolwiek ograniczeń nie było, działalność była legalna. Nie ma więc żadnych podstaw do ścigania Czanyszewej. Co więcej, sztab został rozformowany wiosną po tym, jak sąd uznał struktury związane z Nawalnym za organizacje ekstremistyczne. Czanyszewa odeszła z polityki. Ale to, jak widać, nie wystarczyło. Władze najwyraźniej chcą odwetu na nawalniatach i nie cofają się nawet przed bezpodstawnymi oskarżeniami. Tak uważa Aleksiej Nawalny, który nazwał Lilię Czanyszewą idealnym politykiem, świetną organizatorką. Wskazuje też na osiągnięcia Lilii w dziele wyciągania na światło dzienne korupcji władz i innych niegodziwości.

W sprawie Czanyszewej próbuje interweniować dziennikarka rozgłośni Echo Moskwy, Tatiana Felgengauer. Rozesłała apel do kilku kobiet deputowanych: „Lilia Czanyszewa jest w ciąży. Nikogo nie skrzywdziła, nie spowodowała obrażeń, całą jej działalność próbują uznać za ekstremistyczną, choć prawo nie działa wstecz. Lilia Czanyszewa stała się zakładniczką osobistego pojedynku pomiędzy Władimirem Putinem i Aleksiejem Nawalnym”. Później na Twitterze dziennikarka napisała: „Ten apel to akt rozpaczy i bezsilności. Może ktoś z adresatów mnie usłyszy. Może uda się wyrwać Lilię z łap potworów”.

„Memory” znaczy pamięć

A czym naraził się Memoriał? We wniosku prokuratury wskazano, że stowarzyszenie systematycznie narusza przepisy zobowiązujące „agentów zagranicznych” do umieszczania informacji o tym statusie na wszystkich publikacjach. Memoriał został wpisany na listę „agentów zagranicznych” kilka lat temu, wielokrotnie przeciw temu protestował, wskazując, że decyzja o wciągnięciu organizacji na listę nie ma podstaw prawnych. Mimo to kierownictwo Memoriału stosowało się do wymogów, płaciło również zasądzane systematycznie wysokie grzywny za działalność (łącznie to równowartość 75 tys. euro). Zdaniem prokuratury Memoriał wspiera terrorystów i ekstremistów. W jaki sposób? Badając sprawy polityczne toczące się we współczesnej Rosji i sporządzając wykaz osób prześladowanych i więzionych za poglądy.

Memoriał stoi na stanowisku, że ustawa o agentach zagranicznych od samego początku jest wykorzystywana przez władze jako narzędzie do zwalczania niezależnych organizacji i wielokrotnie wzywał, aby została ona zniesiona. Bez skutku.

Dziennikarz Aleksandr Burtin pisze na swoim profilu FB: „Memoriał uznaje za więźniów politycznych ludzi osadzonych w łagrach za przekonania. Siedzą nie za przemoc czy wezwania do przemocy, a za myśli. Świadkowie Jehowy wierzą w koniec świata, ale nigdy nie tknęli nikogo palcem. Hizby (członkowie ściganej w Rosji islamskiej organizacji Hizb ut Tahrir; z artykułu o terroryzm i ekstremizm są skazywani m.in. członkowie tatarskiego Medżlisu na Krymie, którzy nie zaakceptowali aneksji półwyspu przez Rosję) wierzą w swój kalifat, ale nie ma dowodów, że mają coś wspólnego z terroryzmem. Aktywiści związani z Nawalnym nie zamierzali obalać władzy siłą, natomiast państwo ogłosiło ich ekstremistami i terrorystami. To bezpodstawne oskarżenia. Dlatego Memoriał nazywa ich więźniami politycznymi. A państwo uważa, że to usprawiedliwianie terroryzmu. Teraz i mnie można wsadzić do więzienia, bo zobaczyłem zachód słońca i to, że wydłużający się cień padł i na nas. Memoriał opowiada ludziom, że ten cień pożerał ludzi w latach trzydziestych i w miarę swoich sił i możliwości stara się teraz ów cień powstrzymać”.

Memoriał został zarejestrowany jako stowarzyszenie w 1992 r., ale grupy badaczy historii i aktywistów obywatelskich działały od 1987 r. Pierwszym honorowym przewodniczącym stowarzyszenia był akademik, laureat Pokojowej Nagrody Nobla, prześladowany za poglądy sowiecki dysydent Andriej Sacharow. Przez wszystkie te lata Memoriał dogłębnie badał sprawy, coraz bardziej spychane przez władze na margines, niewygodne, niesławne. A władze systematycznie zamykały okna możliwości otwartego dyskursu o węzłowych wydarzeniach historycznych, pisząc własną wersję, opartą na heroizacji Stalina, a także zwycięskiej armii, która pokonała – sama, szlachetnie, bez zbrodni – hydrę faszyzmu itd. Likwidacja Memoriału, zamknięcie dostępu do archiwów, zamknięcie ust historykom będą oznaczały pełen monopol władz na opowiadanie o historii. Odstępstwa od wyznaczonej linii będą karane.

Z wyrazami poparcia dla Memoriału i apelem do władz Rosji o odstąpienie od prześladowania wystąpiła Rada Europy, wielu europejskich polityków, organizacje obrony praw człowieka, aktywiści społeczni, artyści. W zmrożonej represjami Rosji odbyło się kilka pikiet, których uczestnicy protestowali przeciwko prześladowaniu Memoriału. Policja zatrzymywała protestujących, choć indywidualne pikiety są dozwoloną formą demonstracji niezadowolenia przez obywateli. Przymiarka do likwidacji stowarzyszenia stała się w rosyjskim segmencie mediów społecznościowych jednym z najczęściej komentowanych tematów. Z poparciem dla Memoriału wystąpili nobliści, eksprezydent ZSRR Michaił Gorbaczow i naczelny opozycyjnej „Nowej Gazety” Dmitrij Muratow. Pod listem otwartym do władz Rosji podpisały się setki ludzi kultury z Rosji i zagranicy. Nadal zbierane są podpisy pod petycją „Ręce precz od Memoriału!” (Petition · Руки прочь от «Мемориала»! · Change.org), do tej pory podpisało ją 107 tys. Dziś pod budynkiem Sądu Najwyższego zebrało się ponad sto osób, aby zaprotestować przeciwko próbie zamknięcia Memoriału.

Władze na razie konsekwentnie realizują swój plan. Sędzia Ałła Nazarowa, rozpatrująca wniosek prokuratury, ogłosiła przerwę w procesie, następna rozprawa odbędzie się 14 grudnia.

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

W latach 1992-2019 związana z Ośrodkiem Studiów Wschodnich, specjalizuje się w tematyce rosyjskiej, publicystka, tłumaczka, blogerka („17 mgnień Rosji”). Od 1999 r. stale współpracuje z „...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]