Reklama

Isabelle Faust we Wrocławiu

Isabelle Faust we Wrocławiu

05.02.2016
Czyta się kilka minut
Właśnie wróciła do Berlina z Japonii, by po paru dniach znaleźć się we Wrocławiu. Zainauguruje tu 9 lutego w Narodowym Forum Muzyki bardzo szczególny festiwal, zwany Akademią, który w tym roku poświęcony jest Mozartowi.
Isabelle Faust / Fot. Detlev Schneider
T

Trudno złapać ją poza koncertami – tak wygląda dziś życie artystów, którzy uzyskali status gwiazdy: lotniska, hotele, filharmonie. Nic dziwnego, że artyści, z którymi współpracuje, stają się jej „drugą rodziną”.

Niemiecka skrzypaczka, Isabelle Faust, sławę zdobyła, zwyciężając w wieku 21 lat w światowym Konkursie im. Paganiniego w Genui (1993 r.), utrwaliła ją zaś nagraniami i koncertami. Znamy ją głównie jako interpretatorkę muzyki XIX i – może zwłaszcza – XX wieku, występującą z największymi dyrygentami, Claudiem Abbado, Bernardem Haitinkiem czy Danielem Hardingiem (w pamięci pozostaje Koncert Berga, który grała też w Polsce, Bartóka, ale też muzyka Janáčka czy Szymanowskiego), jednak bynajmniej nie wyczerpuje to repertuaru artystki. Do jej „drugiej rodziny” należy też grono muzyków związanych ze światem muzyki dawnej.

Wśród nich szczególne miejsce ma Giovanni Antonini, dyrygent będący głównym bohaterem tegorocznej wrocławskiej Akademii Mozartowskiej (poza koncertem z Isabelle Faust, 9 lutego, poprowadzi też na zakończenie, 14 lutego, „Wesele Figara”, a muzycy jego zespołu, Il Giardino Armonico, uczestniczą w innych koncertach i prowadzą kursy dla studentów).

– Wielokrotnie razem graliśmy, i na dawnych instrumentach, i na współczesnych, i za każdym razem było to wspaniałe doświadczenie – mówi skrzypaczka. – Giovanni jest jednym z tych fascynujących artystów, którzy stale dążą do najlepszego rozumienia muzyki. Zawsze próbuje głębiej przeniknąć utwór, nigdy nie zatrzymując się na jakimś jednym sposobie interpretacji, ale nieustannie wchodzi w coraz subtelniejsze niuanse i znajduje nowe drogi. To bardzo inspirujące!

Antonini, choć wywodzi się z nurtu wykonawstwa historycznego, zgodnego z dawnymi praktykami, dziś dyryguje także orkiestrami współczesnymi, prowadzi m.in. cykl koncertów z filharmonikami berlińskimi. Potrafi też nowoczesnym zespołom aplikować dawne techniki wykonawcze, co prowadzi do nadzwyczajnych rezultatów. I także tu spotyka się z niemiecką skrzypaczką. Koncerty Mozarta gra ona na używanym przez siebie od dwudziestu lat stradivariusie (wypożyczonym przez Landesbank Bank Baden-Württemberg). Skrzypce te, pochodzące z 1704 r., zwane są „Sleeping Beauty” (Śpiąca królewna). Zostały „wybudzone” przez Isabelle Faust z wieloletniego uśpienia.

– To instrument z tradycyjnymi, jelitowymi strunami. Gram też klasycznym smyczkiem Tourte’a sprzed 1800 r. Myślę, że taki zestaw świetnie pasuje do brzmienia Il Giardino Armonico i pełnych blasku, świetlistych stron Koncertów Mozarta.

Ciekawe, że być może właśnie Koncerty Mozarta były utworami, na których jej nauczyciel, znakomity skrzypek i dyrygent Christopher Poppen, pokazał Isabelle, w jaki sposób realizuje się stylistyczną różnorodność muzyki.

– Poppen uświadomił mi istnienie kwestii związanych z interpretowaniem różnych kompozytorów, różnych stylów i epok, ale nie wchodziłam z nim jeszcze na pole historycznej praktyki wykonawczej. Z zespołami instrumentów z epoki miałam okazję pracować dopiero po studiach – stwierdziła artystka.

Isabelle, która zaczęła uczyć się gry na skrzypcach w wieku pięciu lat, kształciła się w sposób niecodzienny, grając w kwartecie smyczkowym: – Muzyka kameralna, zwłaszcza na kwartet smyczkowy, to nie tylko najpiękniejszy repertuar, ale według mnie najważniejsza szkoła dla każdego, kto uczy się gry na instrumentach smyczkowych. Miałam wielkie szczęście, że zaczynałam od tego repertuaru, i mogę to tylko zalecić każdemu młodemu muzykowi. Wgląd w kompozycje, jaki w ten sposób się zyskuje, jest fundamentalny dla całego rozumienia muzyki. Nie da się tego poznać, studiując same koncerty skrzypcowe...

Do fundamentalnych doświadczeń, zdaniem artystki, należy przeprowadzka do innego kraju. Po studiach zamieszkała we Francji, gdzie przyciągnął ją m.in. kontrakt z wytwórnią Harmonia Mundi, a do Niemiec wróciła bez entuzjazmu, ciesząc się głównie z międzynarodowości Berlina.

– Uważam, że jeżeli jest się przekonanym Europejczykiem, powinno się nie tylko podróżować, ale starać się pomieszkać w jakimś sąsiednim kraju. Takie doświadczenie staje się w życiu doświadczeniem kluczowym, pogłębiającym zrozumienie kultur i mentalności.

Może właśnie dzięki temu zrozumieniu różnych mentalności, które stało się tak ważne dla skrzypaczki, możemy cieszyć się jej zgodnymi z duchem różnych epok interpretacjami repertuaru od Bacha do współczesności?

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Ur. 1973. Jest krytykiem i publicystą muzycznym, historykiem kultury, współpracownikiem „Tygodnika Powszechnego” oraz Polskiego Radia Chopin, członkiem jury International Classical Music...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]