Reklama

Irytacja

Irytacja

28.01.2019
Czyta się kilka minut
Weźmiemy dziś na tapetę sprawę delikatną i ogromnie skomplikowaną, czyli kompetencje potrzebne do współżycia.
Fot. Grażyna Makara
N

Na początek nader rezolutnie rzec trzeba, że form współżycia jest nieco, od drobnych po grube. Naturalnie nie mamy zamiaru wnikać w osobliwości współżycia intymnego, nie czas bowiem żałować róż, gdy płoną lasy. Zresztą, nie ma o czym pisać, gdy telewizja publiczna, w swoiście pojętej misji, nawet w trakcie mszy informuje, że pawiany trzymają się razem. Słowem, nasze złote myśli na ten temat wydają się zbędne.

Otóż przemyśliwując, cóż mogłoby być fundamentem dla dowolnego współżycia, syntetyzując wyliczankę i sprowadzając ją do jednego, doszliśmy do olśniewającego wniosku, że byłaby to powściągliwość. Ona jedna gwarantuje, a niemal na pewno ułatwia współżycie w harmonii. Powściągliwość przydaje się zawsze i wszędzie, w tym w polityce i życiu publicznym. Owszem, zgadzamy się, że tekst ten na razie zapowiada się ogromnie poczciwie, nudno i edukacyjnie. Postarajmy się zatem, by...

3852

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

„Powściągliwość i opanowanie odeszły – jak to się pięknie mówi – do lamusa” I w tym momencie się z Panem nie zgodzę, Powściągliwość nigdzie nie odeszła, ona zawsze siedziała w lamusie, że tak się wyrażę. Nie jest też prawdą, że bufonada i niekompetencja eliminują z życia medialnego. Znam jeden taki przypadek, z czasów rozkwitu socjalizmu. Otóż ZSMP organizowało koncert dla młodzieżówki z udziałem Ledy Pank w stolicy, po zakończeniu występu pan Borusewicz zaszczycił widownię pokazem swego członka. To skutkowało skutecznym wyeliminowaniem zespołu na lata z przestrzeni publicznej. Więcej takich przypadków nie pamiętam, choć wspomniany przypadek można by zaliczyć bardziej do wybryku na gazie, niż do braku powściągliwości. Późniejsze tego typu akcje i próby zaistnienia nikogo już nie ruszały. Już sporo lat jestem aktywny zawodowo, pozwala mi to na wiele spraw spoglądać z pewną dozą zrozumienia. Każdy system, władza, biznes dobiera sobie ludzi wedle potrzeb i upodobania, chętnych zaś nigdy nie braknie. Kompetencje zaś w tym wszystkim nie są najważniejsze. Wielokrotnie w dyskusjach na tematy techniczne, posługując się twardymi wyliczonymi, merytorycznymi argumentami przegrywałem z tak zwanym dobrym bajerem, który jak wiadomo jest lepszy od wyższego wykształcenia. W szermierce na argumenty dobrze się posługiwać logiką, gdy osoba decyzyjna ryzykuje własnym majątkiem. Jednak w przypadku publicznego grosza to nie działa, nigdy nie działało, to całkiem inna para kaloszy.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]