„Hjem” Ilony Wiśniewskiej: czy istnieją miejsca, w których jesteśmy bezpieczni

Ilona Wiśniewska po raz pierwszy napisała o miejscu, które może nazwać swoim. Domy, siedliska, przystanie – to znaczy w języku norweskim tytułowy „Hjem”.
Czyta się kilka minut
Ilona Wiśniewska, „Hjem. Na północnych wyspach”, Wydawnictwo Czarne // materiały prasowe
Ilona Wiśniewska, „Hjem. Na północnych wyspach”, Wydawnictwo Czarne // materiały prasowe

„Ptasi los to nasz los” – mówi jeden z bohaterów książki „Hjem” Ilony Wiśniewskiej. I trudno powiedzieć, czy w zdaniu tym jest więcej smutku i samotności, czy wolności. Przeplatają się tu historie mew trójpalczastych, nazywanych przez Wiśniewską „krysiami” (od norweskiego określenia na mewy – krykkje), i migrantów, którzy w Norwegii szukają domu.

„Hjem” Ilony Wiśniewskiej: czy istnieją jeszcze miejsca, w których możemy czuć się bezpiecznie?

Dotąd Wiśniewska odkrywała nam świat, który i dla niej był nowy. W książce „Białe” – jak pisała o swoich poprzednich reportażach przy okazji naszej rozmowy dla „Tygodnika” – opowiadała Spitsbergen także sobie. W „Hen” zebrała głosy starych Norwegów i pomyślała, że na Północy mogłaby się „cicho zestarzeć”. Książka „Lud” była o Grenlandii i o ciszy na zamarzniętym morzu, a „Migot” – jej najtrudniejsza, jak przyznała, podróż reporterska, o polarnych Inuitach i ich znikającym domu.

W „Hjem” po raz pierwszy pisze o miejscu, które może nazwać i swoim. Jednak z z zebranych przez nią historii – mew i migrantów – wybrzmiewa pytanie, czy istnieją jeszcze miejsca, w których możemy czuć się bezpiecznie. Domy, siedliska, przystanie – bo to znaczy w języku norweskim tytułowy „Hjem”.

„Człowiek nie rozumie liczb i wykresów, ale rozumie opowieść. Ty potrafisz je snuć i musisz to robić” – to zdanie z książki „O czasie i wodzie” Wiśniewska zabiera ze sobą. I właśnie taką opowieść daje nam w „Hjem”. 

Ilona Wiśniewska, HJEM. NA PÓŁNOCNYCH WYSPACH, Czarne 2025

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 46/2025