Reklama

Historie dyskretnych upadków

23.05.2015
Czyta się kilka minut
Kołodziejczyk pokazuje cenę, którą mieszczanie płacą za lepsze adresy i dobra luksusowe. Rejestruje rodzaj spustoszenia.
Fot. Schraps / ULLSTEIN BILD / GETTY IMAGES
P

Podobnie jak jego nadzwyczajny debiut, „B. Opowieści z planety prowincja”, tak i wydana właśnie „Dysforia. Przypadki mieszczan polskich” Marcina Kołodziejczyka jest również książką o Polsce. Tyle że o Polsce już daleko innej, a co za tym idzie: innej leksyki oraz innego rodzaju ironii i uwagi wymagającej, by ją opisać.

Tu zaszła zmiana

Polska nowa to Polska telewizji śniadaniowych, za pomocą których przeprowadza się od lat kretynizację narodu polskiego, Polska blogów modowych, medialnych autorytetów wielorazowego użytku, trendów globalnych i junior executives z awansu geograficznego, to Polska cwaniaków od prestiżowej deweloperki za tłuściutkie miliony i ich klientów, często zbyt odurzonych sobą i własną pozycją społeczną, by zorientować się w porę, że nie są wcale lwami salonów i korpo tygrysami, ale łosiami na rozległej polanie życia. Jest to Polska...

9924

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp roczny
199,90 zł

298,80 zł 99 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp miesięczny
24,90 zł

Przez 31 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]