Reklama

Historia w Tygodniku (28/2006)

Historia w Tygodniku (28/2006)

03.07.2006
Czyta się kilka minut
Zbrodnia kielecka - tak zatytułowano oświadczenie redakcji "Tygodnika Powszechnego", opublikowane na pierwszej stronie numeru 29. z 1946 r. Przypomina ono, że etyka katolicka wysuwa nakaz miłości i sprawiedliwości jako podstawową zasadę stosunków między ludźmi, bez względu na ich rasę, narodowość, wyznanie czy poglądy, i że etyka ta jak najkategoryczniej wyklucza nienawiść. "Kościół wielokrotnie potępił antysemityzm. Kościół uczy miłości. Antysemityzm płynie z nienawiści" - przypominano na tych łamach przed sześćdziesięcioma laty.
"

"Świadomi nieobliczalnej klęski moralnej, jaką stały się dla całej Polski tragiczne wypadki kieleckie, z całym poczuciem odpowiedzialności za nasze słowa, potępiamy w sumieniu i publicznie ich sprawców pośrednich i bezpośrednich - pisała tydzień później grupa pisarzy i publicystów związanych z redakcją (m.in. Paweł Jasienica, Stefan Kisielewski, Hanna Malewska, Zofia Starowieyska-Morstinowa i Jerzy Turowicz). - Apelujemy do społeczeństwa polskiego, do tych wszystkich, dla których godność i sumienie nie jest pustym dźwiękiem, by w imię moralności chrześcijańskiej, w imię wiekowej kultury obyczajowej naszego kraju i jego wielkich chlubnych tradycji, odcięli się w sumieniu i w czynie od zbrodni płynących z antysemityzmu, a na jednostki zaślepione i otumanione starali się bez zwłoki wywrzeć wpływ prowadzący je do opamiętania".

W dwudziestowiecznej historii Polski 60 lat to czas oddzielający epoki - pisze poniżej Jan Tomasz Gross. Mimo to emocje wokół pogromu kieleckiego nie słabną, a jak mówi w dyskusji publikowanej na stronie 16 organizator obchodów rocznicowych Bogdan Białek, w samym mieście nie cichną próby racjonalizowania czy minimalizowania rozmiarów tamtej zbrodni. Cokolwiek wydarzy się w najbliższych dniach wokół kieleckiego pogromu, czy to w publicystyce, czy w życiu politycznym, warto wziąć sobie do serca zdania wypowiedziane podczas wspomnianej dyskusji przez Michała Bilewicza: "Moim zdaniem wszystkie próby wyjaśniania tego rodzaju zdarzeń odbywają się w naszym kraju z pozycji sprawców. Także przeprosiny za nie politycy składają z tej perspektywy. A ja bym bardzo chciał, żeby każdy polityk wiedział, że jest spadkobiercą żydowskich obywateli Rzeczypospolitej, którzy padli ofiarą swoich chrześcijańskich współmieszkańców, i żeby w związku z tym zawsze przyjmował perspektywę ofiary".

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Dziennikarz, redaktor wydań specjalnych i publicysta działu krajowego „Tygodnika Powszechnego”, specjalizuje się w pisaniu o piłce nożnej i o stosunkach polsko-żydowskich. W redakcji od...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]