Reklama

Ładowanie...

Historia jest ciekawa!

Historia jest ciekawa!

10.12.2018
Czyta się kilka minut
Publikacja „Małe POLIN” to nie tylko przewodnik po wystawie stałej muzeum, ale także animator zabaw oraz album, kolorowanka i kronika wspólnie spędzanego czasu.
MAERIAŁY PRASOWE / MHŻP POLIN
D

Dzieci uwielbiają mapy i przewodniki, intuicyjnie dostrzegając w nich rozkoszny potencjał przygody. Z myślą o małych czytelnikach powstają całe serie podróżniczych książek, które szczęśliwie są czymś więcej niż praktyczną wyliczanką znanych widokowych punktów, ważnych adresów czy próbą przełożenia miejskiej topografii na dystans osiągalny dla małych stóp. To zmyślnie rozbudzające podróżniczą ciekawość sylwy pełne gier, ciekawostek, rebusów, inspiracji oraz przestrzeni na dokumentację własnej aktywności. Dziecięce przewodniki prowokują do zabawy w tropicieli, fotoreporterów, artystów i wakacyjnych kronikarzy, nie tracąc z pola widzenia tej naturalnej i najczystszej ciekawości, która podczas kąpieli w morzu każe poszukiwać odpowiedzi na pytanie, skąd na plaży wziął się piasek.

O ile podczas wypraw w bliższy czy dalszy plener łatwo zaopatrzymy kilkuletnich nawet podróżników w niezbędną literaturę, muzea rzadko starają się zagospodarować uwagę i czas małych zwiedzających. A sprawa jest poważna, bo na przykład jak opowiedzieć dziecku o „dorosłej” ekspozycji Muzeum POLIN? Publikacja „Małe POLIN” od dwóch lat przeciera na tym polu szlak, wyznaczając wzór dobrych praktyk innym placówkom. A o tym, że pomysł chwyta, świadczy choćby dostępny już także w formie elektronicznej przewodnik dla dzieci po wystawie stałej stołecznego Muzeum Sztuki Nowoczesnej.

Opracowana przez Aleksandrę Karkowską-Rogińską i Annę Staszewską-Zatońską książeczka „Małe POLIN”, wyróżniona w konkursie na Najpiękniejszą Książkę Roku Polskiego Towarzystwa Wydawców Książek, oprowadza po sześciu galeriach muzealnej wystawy, przybliżając w sposób niezwykle przystępny podstawowe zagadnienia z zakresu tysiącletniej historii oraz tradycji i kultury żydowskiej – aż do 1939 r. W trakcie tej podróży w czasie dzieci nie tylko oglądają eksponaty, ale spacerują po XVII-wiecznym miasteczku, uczestniczą w żydowskim weselu, telefonują do Antoniego Słonimskiego i podróżują koleją żelazną. Zachęceni przez autorki przewodnika mogą ekspozycji dotykać, słuchać, a nawet próbować do jej dźwięków zatańczyć. Mogą pytać „dlaczego?”, mogą też sprawdzić „jak?” i „gdzie?”. A następnie wszystko uwiecznić na kartkach „Małego POLIN” – bo to nie tylko przewodnik, animator gier i zabaw, ale także album, kolorowanka i kronika wspólnie spędzanego czasu. I mimo że książeczka zaprojektowana została z myślą o dzieciach w wieku wczesnoszkolnym (6–10 lat), bez wątpienia spodoba się także tym, którzy podstawówkę mają już dawno za sobą, głównie dzięki niezwykłym ilustracjom i kolażom Katarzyny Walentynowicz, imitującym stare litografie czy efemeryczne ornamenty. To przewodnik niezwykle zmysłowy.

Muzeum POLIN jako jedno z nielicznych sukcesywnie poszerza swoją ofertę dla maluchów. Najmłodsi goście są tu traktowani w duchu pedagogiki Janusza Korczaka, jak „mali dorośli”. Wszystkie zajęcia opierają się na połączeniu nauki z kreatywną zabawą i rodzinną atmosferą. Prowadzą je doświadczeni edukatorzy i artyści. Od niedawna POLIN zaprasza także na poranne zwiedzanie wystaw rodziców z dziećmi ze spektrum autyzmu, podczas którego dźwięki i światła w muzeum zostają ograniczone, tworząc przestrzeń przyjazną dla osób wrażliwych na bodźce sensoryczne.

Zwiedzanie ekspozycji z „Małym POLIN” zajmuje około dwóch godzin. Na zakończenie dzieci, które wykonają wszystkie zadania, otrzymują pamiątkową pieczątkę w punkcie informacyjnym Muzeum.

MAŁE POLIN, Aleksandra Karkowska-Rogińska, Anna Staszewska-Zatońska Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN, Warszawa 2016

Autor artykułu

Od 2018 r. związana z „Tygodnikiem Powszechnym”, redaktorka wydania internetowego, autorka tekstów o tematyce kulturalnej i społecznej. W 2019 r. nominowana do nagrody Polskiej Izby Książki...

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]