Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Historia est magistra vitae!

Historia est magistra vitae!

09.09.2012
Czyta się kilka minut
Wydana właśnie przez wydawnictwo Petrus książka krakowskiego historyka ks. Jana Kracika ukazała się po raz pierwszy w 2005 r. (pod tytułem „Powszechny, apostolski, w historię wpisany.
.

...Z wędrówek po kościelnej przeszłości”) i, jak wszystkie książki Księdza Profesora, szybko się rozeszła – z radością więc witam jej wznowienie.

Jest to wybór artykułów publikowanych w „Tygodniku Powszechnym”, „Znaku”, „Naszej Przeszłości”, „Analecta Cracoviensia” i „Gazecie Wyborczej”. Pierwotny tytuł można było zostawić, bo dobrze informuje o zawartości. Autor tak przedstawia kompozycję książki: „Pierwsza część traktuje o rozmaitych granicach, jakie napotykamy w historii Kościoła, ukazuje ich funkcjonowanie, trwałość i przełamywanie – w wymiarze materialnym, przestrzennym, duchowym. Mowa więc będzie o poszerzaniu i zawężaniu, pogłębianiu lub spłycaniu pól oddziaływania chrześcijaństwa, o nauczaniu kościelnym, o praktyce i mentalności, o budowaniu i niszczeniu, o chwale i hańbie”. Druga część opowiada o świecie sarmackim: „przez sarmacką tedy scenę ciągną paradne procesje eucharystyczne ludzi z rzadka bywających u komunii. W mroźne dni pędzą z daleka sanie, by nie zeszły z tego świata bez chrztu urodzone wczoraj dzieci (część z nich umrze przez ten przynaglany pośpiech). Po Godach pleban wyrusza po kolędzie, by posiew duchowy czyniąc, doczesne żniwo zbierać. Posty też srogie i rozliczne święta naród zachowuje pilniej, niż sam Kościół tego wymaga, i skwapliwiej niż przykazania dotyczącego bliźniego. A trzęsienie ziemi odsłania archaiczne zgoła warstwy pobożności”. Część trzecia, „Nadążyć za nowożytnością”, poświęcona jest rzeczywistej religijności renesansu, baroku i oświecenia. Tu osobne rozdziały (artykuły) omawiają polski pozytywizm, kampanię antymodernistyczną oraz zjawisko religijnego integryzmu. Książkę zamyka medytacja poświęcona zmartwychwstaniu.

Ksiądz Jan Kracik posiadł niezwykłą umiejętność ukazywania historii Kościoła (wiary, religijności) w taki sposób, by służyło to zrozumieniu czasu obecnego. U niego rzeczywiście historia est magistra vitae! I tak np. esej o religijności baroku, czyli religijności potrydenckiej, pozwala lepiej zrozumieć to, co się działo po Soborze Watykańskim II i co w pewnym stopniu się dzieje do tej pory. Obszerny cytat niech będzie ilustracją Kracikowego stylu odczytywania historii Kościoła. „W światłach II Soboru Watykańskiego widać wyraźnie organiczne, a nie tylko wykonawcze niedociągnięcia trydenckiej formacji. Doraźny i niezbędny opatrunek ranionego reformacją Kościoła, noszony zbyt długo, przywarł do ciała, stając się utrudniającą wzrost skorupą. Pozbycie się go jest dziś trudniejsze niż dwa wieki temu, gdy katolicka postać oświecenia usiłowała rozluźnić barokowy gorset. Nie udało się to ani powszechnie, ani na stałe. Poczucie zagrożenia przez liberalizm i socjalizm sprzyjało zwieraniu szeregów wokół zastanej postaci katolicyzmu, jaki ukształtował się w dobie walki z wrogiem. Katolicyzmu skupionego na sobie, zwartego aż po integryzm, naznaczonego bliznami. Wobec świata był on nieufny, dialogu z innymi chrześcijanami się obawiał, a nadużywania wolności przez człowieka lękał się bardziej niż jej braku. Skoncentrowany na duchowieństwie, wobec świeckich paternalistyczny. Na krytykę mało odporny i niezbyt biegły w umiejętności jej rozróżniania i wykorzystania. Lepszy w urządzaniu coraz to nowych nabożeństw niż w przybliżaniu Biblii. Skupiony bardziej na utrzymaniu mas niż na pozyskiwaniu elit, z natury mniej potulnych, bardziej samodzielnych”.

Nie wiem, jakie miejsce w dzisiejszej katechezie gimnazjalnej i licealnej zajmuje historia Kościoła. Jakkolwiek jest, to z pewnością lektura książek takich jak ta właśnie stanowi nieocenioną pomoc w formacji katolickiej inteligencji. Historia uczy, że dzisiejsze problemy nie zjawiły się deus ex machina, i pozwala dotrzeć do ich korzeni. Chroni też przed powielaniem starych błędów, które, jak się czasem wydaje, właśnie w najlepsze powielamy.

Ks. Jan Kracik, Paradoksy z dziejów Kościoła, Kraków 2012, Wydawnictwo Petrus.

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Urodził się 25 lipca 1934 r. w Warszawie. Gdy miał osiemnaście lat, wstąpił do Zgromadzenia Księży Marianów. Po kilku latach otrzymał święcenia kapłańskie. Studiował filozofię na Katolickim...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]