Hej, kartki w dłoń!

Polska to kraj okazałych domostw przy marnych drogach. Po tych drogach suną zaś samochody, których stan techniczny jest zdecydowanie lepszy niż stan tego, po czym przyszło im się poruszać. W zasadzie - bo stan samochodu zwykł prędzej czy później zbliżać się do stanu tego, po czym on jeździ. Ciekawe, kiedy dostrzeżemy tę zależność i zainteresujemy się, kto za tę drogę odpowiada i dlaczego tak długo jej nie remontuje. A jeśli już remontuje, to dlaczego tak wolno i tak kiepsko, że po chwili wraca do stanu wyjściowego.
Czyta się kilka minut

Być może ten moment jest bliski - nadzieję dają tu losy trawników, które rozpościerają się wokół domostw jak Polska długa i szeroka. Te wystrzyżone trawniki - symbol awansu cywilizacyjnego minionego dwudziestolecia - urywały się kiedyś przy bramie wejściowej, przed którą straszyły zarośnięte rowy. Rowy były już przecież publiczne, czyli - niczyje. Od jakiegoś czasu obserwujemy wielką zmianę. Kosiarka - chluba każdego właściciela domu - coraz częściej wyjeżdża za bramę, doprowadzając rów do stanu zbliżonego do trawnika po drugiej stronie siatki. Lecz od rowu i trawnika odróżnia się wciąż droga.

Drogi kosiarką załatać się nie da. Obywatelom nie jest jednak do tego potrzebny ciężki sprzęt, wystarczy kartka wyborcza. Tylko ona może zmusić władze do większego wysiłku. Zatem - kartki w dłoń!

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 47/2010