Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Gwałt na Twitterze

Gwałt na Twitterze

10.04.2017
Czyta się kilka minut
Wbrew zdrowemu rozsądkowi, który nakazuje trzymać się z daleka, postanowiłam jednak przejrzeć forum internetowe pod moimi felietonami.
N

Nauczona lekturą komentarzy na różnych portalach, byłam oczywiście ostrożna i gotowa w razie czego udawać, że nie dostrzegam wiader pomyj, które wylewa się na każdego, kto publikuje w sieci. Czekało mnie jednak zaskoczenie, bo nie było tak źle. Oto bowiem prócz klasycznych głosów kilku przewidywalnych Wujków Dobra Rada (przemawiających w stylu – „dużo jeszcze pracy przed tobą dziewczynko, nim osiągniesz jakiś akceptowalny przez nas poziom”, „jak można było świetnego faceta zamienić na takie babskie »memłanie«”, „uroda jak wiadomo powszechnie – rzadko idzie w parze z inteligencją, a w tym wypadku to w ogóle nic nie idzie z niczym”) nie napotkałam niczego, co sprawiłoby mi przykrość większą niż niezbyt dobra prognoza pogody na święta. Ale obawiam się, że to sytuacja wyjątkowa. I pewnie tymczasowa.

Kobiety nieustająco padają ofiarą seksizmu i przemocy w internecie, a skala tych...

5198

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

„Ofiarą przemocy w sieci padają zwyczajni ludzie” Proszę Pani, ową przemoc w sieci fundują nam też zwykli ludzie. W człowieku drzemie demon zdolny przepchnąć każdego na jego ciemną stronę. Jesteśmy grzeczni tylko wtedy gdy się nas pilnuje, a za wybryki czeka nas kara. To efekt wychowania i wpajanych nam norm i wartości. Kłamstwo i oszustwo to pierwsze rzeczy jakie musi opanować dziecko by odnaleźć się w rodzinie i społeczeństwie. Jak dzieciak czegoś chce, to jest jeszcze za mały na takie rzeczy, jak my coś od niego chcemy, to jest już duży i dorosły i musi być odpowiedzialny. To tylko taki przytyk, jak psujemy dzieci. Robimy to jednak by nie wyrosły na „ofiary losu” Z jednej strony jesteśmy atakowani i to nas boli. Z drugiej atakujemy i czerpiemy z tego satysfakcję. Regulacje prawne sprawdzają się w kodeksach drogowych …. Jest ich wszędzie pełno, ale prawdę o tym co myślimy mówimy odwagę mamy wyrazić po pijaku, albo gdy się nam wydaje, że jesteśmy anonimowi. Internet to nowe doświadczenie, nikt tam nie jest dziś anonimowy, no może z wyjątkiem wysokiej klasy specjalistów, ale oni się w hejt nie bawią. Potrzeba nam nie nowych regulacji, ale sprawnego systemu sądownictwa i orzekania w sprawach cywilnych. Potrzeba edukacji w tej mierze. Gdy czytam te wszystkie bluzgi, wiem jacy jesteśmy na prawdę, czemu się nienawidzimy nawzajem, czemu wyrzucamy śmieci do lasu. To jest wiedza cenna i do zagospodarowania. Wystarczy pod takimi wpisami publikować kto je napisał, może wtedy sąsiedzi zareagują na sine oko jego żony, czy płaczące dziecko. Tylko takie są nam potrzebne regulacje, nic więcej, bo cała reszta już jest.

Anonimowość w sieci rodzi poczucie bezpieczeństwa i bezkarności!To powoduje, że człowiek swobodnie ujawnia to co ma w sercu: pogardę, nienawiść, agresję, seksizm, okrucieństwo....Widzimy,więc, że to co mówi Kościół,że "w sercu człowieka mieszka grzech" to nie jest truizm! To jest prawda!

Mówi Jezus w Ewangelii: "bo z ofitości serca mówią jego usta!" Czyli: po tym co mówisz (piszesz) można poznać co jest w Twoim sercu!

Jak znam życie będzie to tak, że pod płaszczykiem zapobiegania "groźbom i mowie nienawiści w sieci" nie będzie można napisać nawet, że "kobieta ma ładniejsze piersi od mężczyzny" czy że "Koreańczycy statystycznie mniej się pocą od osób czarnoskórych" bo gdzieś tam kogoś to niby będzie urażać, czy będzie to odebrane za jakąś "dyskryminację". W sumie tak już jest. ps. co do nagości to jest w sumie piękna (a przynajmniej naturalna) i nie powinna dyskredytować, a jeśli dyskredytuje to dlatego, że za dużo w społeczeństwach świata mają do powiedzenia frustraci religijni wmawiający ludziom grzech i szerzący na potęgę mowę nienawiści w której wszystkim inaczej myślącym niż oni grożą "piekłem, potępieniem, sądem Bożym" i innymi tym podobnymi nienawistnymi groźbami, Taaak!!! ci ludzie rzeczywiście potrafią zniszczyć życie drugiemu człowiekowi i parszywie jeszcze wmawiają, że "to dla ich dobra". Jak ktoś chce ograniczać internet to może wpierw niech się zajmie tymi trollami od "czarnej magii"? Proponuję test na takiego trolla, kto twierdzi, że kobieta lub mężczyzna fotografujący się nago grzeszy? lub, że jest "nieprzyzwoita/y"? (cokolwiek miałoby to znaczyć). ps.2. a wracając do pani Ashley Judd, a gdyby tak ktoś pod wpływem jej krytyk "odstrzelił" przedmiotowych sędziów? W internecie granica pomiędzy "katem i ofiarą" bywa bardzo płynna, ups ;p

Skoro Pani czyta komentarze, to spróbuję - Szanowna Pani Anno, a mnie nurtuje jedna sprawa. Co rusz w komentarzach się przewija pytanie o to, co Pani sądzi o dawnej aktywności zawodowej swojego męża. O ile komentarze te mają zazwyczaj na celu złośliwe pokazanie rzekomej hipokryzji (feministka w związku małżeńskim z redaktorem naczelnym tzw. czasopisma dla panów), o tyle moje pytanie nie jest żadnym podstępem, bardzo oboje Państwa Mellerów szanuję i lubię. Jeśli namawiam to zbytniego ekshibicjonizmu, proszę o wybaczenie, ale ciekawa jestem Pani zdania na ten temat.

Feminizm to wolność kobiety, jej mozliwość decydowania o sobie (nawet jeśli ta decyzja to bycie "kurą domową" czy nawet gwiazdą filmów porno). Reasumując oba zagadnienia absolutnie wzajemnie się z sobą nie wykluczają, nie są wzajemnie problematyczne, nooo chyba, że ukujemy nowe pojęcie taki np. "feminizm katolicki" ale takie pojęcie to dopiero byłaby sama w sobie hipokryzja ;p

Rzeczywiście, o tym wolnościowym kontekście nie pomyślałam. Tylko jak to się ma do uprzedmiotawiana kobiet i tworzenia ich nierealnego wizerunku na miarę męskich fantazji? I jak ma się ta wolność do ironicznego określenia użytego przez Panią/Pana "feminizmu katolickiego"?

hmmm, no to spróbujmy pogadać na ciekawe tematy na tym "czcigodnym forum" (może nas nie wykasują?;p) Internet to fascynująca możliwość bycia sobą bez "płciowego balastu", dlatego niechętnie przyznaję się do własnej płci, ale jeśli to Pani do czegoś potrzebne to jestem mężczyzną (choć bez przesadnego fanatyzmu, akceptuję w sobie pewne elementy które można by uznać za "kobiece"? czyli jak sobie popłaczę to nie wpadam z tego tytułu w depresję, że za mało "twardy" jestem). Dlaczego ironicznie piszę o "feminizmie katolickim"? bo to z założenia rezygnacja z wolności wyboru, to przyjęcie zasad przyjętych katolickim kanonem. Co do tego "nierealnego wizerunku", cóż, a czy kobiety mężczyzn postrzegają realnie? Nierealność postrzegania to oczywista przywara ludzkości. Kobiety świetnie się bawią na pokazach wszelkich "chippendalesów", zatem w czym problem? Niektóre gwiazdy porno też deklarują się jako feministki i nie dostrzegam w tym hipokryzji, choć tu mam pewne wątpliwości. Jeśli jesteśmy otwarci na schemat "sado-maso" to ok, ale jeśli jest samo "maso"? to mam spore wątpliwości. Bo sam klasyczny seks dlaczego od razu zakładamy, że jest antyfeministyczny, albo przedmiotowy? Tak samo przedmiotowe będzie gdy kobieta od mężczyzny oczekuje pieniędzy na utrzymanie domu, a mężczyzna zechce ciepłego obiadku, o to jakoś nie wnosi się zastrzeżeń, że to niby przedmiotowe? Jesteśmy tak samo skłonni do "zepsucia" (i kobiety i mężczyźni). My manipulujemy kobietami oferując "złudne poczucie bezpieczeństwa" one nami swą "złudną urodą". Staniki push-up, makijaż, fryzurki, czy wyszukane kolorowe szatki, co to niby ma być? Jedno wielkie oszustwo. Bez oszustwa i realnie to powinniśmy nadzy chodzić. Tak już jest, budowa nierealistycznego wizerunek człowieka to atrybut naszego gatunki i nie ma co "kopać się z koniem". Obie strony lubią te "oszukańcze" klimaty. Niemniej jest coś co kłóci mi się w tych klimatach z feminizmem, to coś to szpilki. O ile nawet "gazetki dla panów" służą obu stronom w wzajemnej manipulacji (modelki na ogół dobrze żyją na koszt "złudzeń" które oferują), to szpilki? Są drogie, niewygodne i chyba trudno myśleć o władzy nad mężczyznami (dla możliwości wolności wyboru taka władza zawsze się przyda) w stanie permanentnego braku równowagi? ale nie wiem, nie znam się, nigdy nie chodziłem w szpilkach, ale ten "patent" mnie przeraża :))) ps1. katolicki kult "dziewictwa" też należy postrzegać jako budowę nierealistycznego wizerunku kobiety opartego na męskich frustracjach. ps2. Pewną gazetkę "dla panów" według mojego subiektywnego zdania dało się oglądać tak do około 2002 roku (jak jest teraz nie wiem, zraziłem się), potem nastała era "wielkich biustów" i jak dla mnie przestało być to w ogóle warte "nierealistycznej kontemplacji kobiecości", niemniej akurat w tej "gazetce" o której mowa, to te ujęcie jest raczej artystyczne. Sztuka w założeniu nie musi być realistyczna i jest nakierowana na fantazję twórcy i odbiorcy. Wielu uznanych fotografów w tej branży to geje, a jakie wspaniałe kobiece zdjęcia robią :)

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]