Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Grunwald 2010

Grunwald 2010

13.07.2010
Czyta się kilka minut
Wieś Ropa zwana jest bramą Beskidu Niskiego. W świecie, którego nie ma, była ostatnią polską wsią; dalej żyli Łemkowie.
G

Gdy ruszyło narodowe przebudzenie, a Łemkowie zwrócili się ku Rosji, Ropa stała się ośrodkiem polskości. I właśnie umocnieniu tożsamości służyło to, co stało się tu w lipcu 1910 r.: w centrum oddalonej od świata wioski stanął "obelisk grunwaldzki". Można to sobie wyobrazić: odświętnie ubrani chłopi, ksiądz, nauczyciel... Takich miejsc było wtedy w Polsce wiele. Z kulminacją w Krakowie, gdzie w obecności 150 tys. ludzi ze wszystkich zaborów odsłonięto wielki Pomnik Grunwaldzki.

Mit Grunwaldu ożywiał wtedy wyobraźnię nie tylko Polaków. Odgrywał ogromną rolę także w kształtowaniu się tożsamości Litwinów i Niemców. Każdy z tych narodów miał swoją interpretację Grunwaldu (Žalgirisu, Tannenbergu). Mit niemiecki, w którym Tannenberg symbolizował "Drang nach Osten", umarł w 1945 r. Natomiast w Polsce i na Litwie pamięć trwała, choć podlegała zmianom. Przełomem były lata 1989-90: dziś Grunwald nie jest potrzebny dla krzepienia serc czy straszenia Niemcami. Kojarzy się z pasjonatami z bractw rycerskich, z kolorową rekonstrukcją.

Ale warto opowiedzieć dziś o Grunwaldzie jako o czymś więcej niż tylko pikniku. W historii narodów są momenty, które po prostu warto przypominać. To nie tylko Warszawa 1920 czy Normandia 1944. Amerykanie już planują maraton 150-lecia wojny secesyjnej. W ubiegłym roku, w 2000-lecie bitwy w Lesie Teutoburskim - gdzie Germanie wyrżnęli Rzymian, broniąc swej wolności - państwo niemieckie sfinansowało wielką wystawę, a tygodnik "Spiegel" dopieścił czytelników tezą, że z tamtej wiktorii narodził się naród niemiecki...

W końcu bitwa pod Grunwaldem, największa batalia średniowiecza, przez swe "drugie życie" kształtowała Europę Środkową, politycznie i kulturowo. A wcześniej dała początek europejskiemu mocarstwu. Choć upadło 350 lat później, do dziś żyjemy w regionie, którego zręby ukształtowały się właśnie wtedy.

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Dziennikarz, kierownik działów Świat i Historia. Ur. 1967 r. W „Tygodniku” zaczął pisać jesienią 1989 r. (o rewolucji w NRD; początkowo pod pseudonimem), w redakcji od 1991 r. Specjalizuje...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]