Gorczyca z rekordów Guinnessa

Królestwo niebieskie podobne jest do ziarnka gorczycy, które ktoś wziął i posiał na swej roli. Jest ono najmniejsze ze wszystkich nasion... Mt 13, 31
Czyta się kilka minut

Małe Betlejem, prowincjonalny Nazaret, maleńkie ziarno gorczycy, niepozorna Betania - wyznaczają konsekwentnie styl Królestwa niebieskiego tak odległy od bliskiej nam reklamowej gigantomanii. Znamienne, że Jezus nie poszukiwał środków, których forma mogłaby imponować i urzekać, lecz odwoływał się do tego, co prozaiczne, niepozorne, zwyczajne w swej prostocie. Jego ukochanie zwyczajnej szarości zapewne trudno byłoby pojąć zarówno żądnym sławy łowcom rekordów Guinnessa, jak i wielce ambitnym budowniczym wieży Babel czy Pałacu Kultury i Nauki.

W perspektywie ukazywanej przez Jezusa prostoty i skromności środków trudno pojąć kolejne apele o to, by w jakimś rejonie kuli ziemskiej wznieść statuę Jezusa wyższą od wszelkich innych pomników. Jezus nie marzył przecież nigdy, by sprawować rząd dusz na poziomie konstrukcji budowlanych. Swe oczekiwania kierował w stronę ludzkich serc i sumień. Gigantyczne budowle projektowano natomiast w kręgu zupełnie innych wpływów. Na pewnym etapie w Moskwie rozważano projekt, aby wznieść postać Lenina tak wielką, aby w głowie przywódcy bolszewików mogła zmieścić się rozległa czytelnia książek. Z projektu zrezygnowano, gdy ktoś rozsądny zwrócił uwagę, że przy częstej mgle samoloty startujące z podmoskiewskich lotnisk kończyłyby swój lot po zderzeniu z głową wodza rewolucji.

Bezkrytyczni miłośnicy leninowskich wzorców stali się bohaterami ironicznych komentarzy.

To oni mieli postulować, by radzieckie zegarki były najszybsze na świecie. Śladów podobnej mentalności próżno jednak szukać w Ewangelii. Tym, którzy chcieliby zastąpić stajnię betlejemską Pałacem Kultury, trzeba przypominać, że chrześcijaństwo nie przejęło od marksizmu pojęcia przodowników pracy. Stąd próba wyhodowania największych na świecie nasion gorczycy może kojarzyć się jedynie z biologią Miczurina i Łysenki.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 28/2009