Godziny i Godzinki

Na niedawnej rzymskiej konferencji poświęconej adhortacji „Evangelii gaudium” papież Franciszek komentował m.in. przypowieść o robotnikach w winnicy (Mt 20, 1-16).

29.09.2014

Czyta się kilka minut

Zwrócił uwagę na determinację Gospodarza, który nie raz, lecz aż pięć razy w ciągu dnia wychodzi, by szukać współpracowników. Co więcej, potrafi się ucieszyć zaangażowaniem tych, którzy dali się zaprosić jako ostatni i pracowali jedynie godzinę. Wynagradza ich pracę taką samą kwotą, jaką daje tym, którzy podjęli pracę jako pierwsi.
Ewangelizacja – podkreślał papież – jest zawsze dziełem wspólnym. Jest dziełem Kościoła – wspólnoty. Dlatego każdy, kto się jej podejmuje, a już zwłaszcza ten, kto jej przewodzi (biskup, kapłan, katechista, lider wspólnoty), winien wiele swojej energii poświęcić na wyszukiwanie, formowanie, motywowanie współpracowników. Jednym z podstawowych zadań ewangelizatora jest pomoc w rozeznaniu złożonych w nich przez Boga charyzmatów, potwierdzenie ich, wsparcie własną modlitwą i „posłanie do winnicy”. Nie ma co przy tym chować się za pozorne usprawiedliwienia, wymówki i utyskiwania typu: „Teoria! A gdzie ja znajdę tych chętnych?! Nikomu się nie chce!”.
Samo rzymskie sympozjum daje pod tym względem do myślenia: przeszło dwa tysiące uczestników, w tym 34 biskupów, 364 księży, 30 diakonów, niemal 300 sióstr i braci zakonnych oraz ponad 1300 świeckich. Ale z Polski... 10 osób: 3 biskupów, 7 księży. Najwyraźniej nie potrafimy wspierać naszych świeckich Sióstr i Braci na miarę odpowiednią do ich rzeczywistego zaangażowania w proces ewangelizacji w Polsce.
Z przywołanej przez Franciszka przypowieści chciałbym wydobyć jeszcze jeden istotny moment. Otóż ważne wydaje mi się nie tylko to, że Gospodarz winnicy pięć razy wychodzi w poszukiwaniu pracowników. Istotne jest również to, o jakich godzinach to czyni: o pierwszej, trzeciej, szóstej, dziewiątej, jedenastej (czyli wedle naszej rachuby czasu: o szóstej, dziewiątej, dwunastej, piętnastej, siedemnastej). To nie są „dowolne” godziny – to są precyzyjnie wybrane momenty MODLITWY. Przykładowo: o szóstej godzinie dnia Piotr modli się oczekując na wysłanników Korneliusza (Dz 10, 9); o dziewiątej Piotr i Jan wchodzą na modlitwę do świątyni (Dz 3, 1); również o dziewiątej – na modlitwie Korneliusz otrzymuje w widzeniu polecenie od Boga co do siebie i swojej rodziny (Dz 10, 30). W tradycji Kościoła godziny te stały się godzinami brewiarzowymi, porządkując Modlitwę uświęcenia czasu – starsi ludzie do dziś pamiętają teksty „Godzinek” rozpisane na prymę, tercję, sekstę, nonę itd.
Zaproszeni do ewangelizacji słyszą owo wezwanie w czas modlitwy! I podejmują je w czasie modlitwy!
To ogromnie ważne. W Kościele można przecież szukać zaangażowania dla tysięcy powodów: dla kariery czy awansu społecznego, dla własnej satysfakcji i spełnienia, dla zaspokojenia potrzeby zrobienia czegokolwiek.
Jeśli zaangażowanie w ewangelizację nie rodzi się z modlitwy, albo przynajmniej nie zostanie ostatecznie poddane jej skrutacji, obawiam się, że warte jest... funt kłaków.

Dziękujemy, że nas czytasz!

Wykupienie dostępu pozwoli Ci czytać artykuły wysokiej jakości i wspierać niezależne dziennikarstwo w wymagających dla wydawców czasach. Rośnij z nami! Pełna oferta →

Dostęp 10/10

  • 10 dni dostępu - poznaj nas
  • Natychmiastowy dostęp
  • Ogromne archiwum
  • Zapamiętaj i czytaj później
  • Wybrane teksty dostępne przed wydaniem w kiosku
  • Także w formatach PDF, EPUB i MOBI
10,00 zł

Dostęp kwartalny

Kwartalny dostęp do TygodnikPowszechny.pl
  • Natychmiastowy dostęp
  • 92 dni dostępu = aż 13 numerów Tygodnika
  • Ogromne archiwum
  • Zapamiętaj i czytaj później
  • Wybrane teksty dostępne przed wydaniem w kiosku
  • Także w formatach PDF, EPUB i MOBI
79,90 zł
Kardynał nominat, arcybiskup metropolita łódzki, wcześniej biskup pomocniczy krakowski, autor rubryki „Okruchy Słowa”, stały współpracownik „Tygodnika Powszechnego”. Doktor habilitowany nauk humanistycznych, specjalizuje się w historii Kościoła. W latach 2007… więcej

Artykuł pochodzi z numeru TP 40/2014