Reklama

Gniew rozlewa się na Amerykę

Gniew rozlewa się na Amerykę

z USA
31.05.2020
Czyta się kilka minut
Śmierć George’a Floyda po raz kolejny obnażyła rasizm i patologie w amerykańskiej policji – problemy, które w USA wciąż idą w parze.
Demonstracje po śmierci George'a Floyda, protest „Black Lives Matter” USA, Nowy Jork 28 maja 2020 r. fot Johannes EISELE / AFP/ EAST NEWS
T

Tuż po Memorial Day – ostatnim poniedziałku maja, gdy Amerykanie wspominają poległych żołnierzy – krajem wstrząsnęło nagranie z Minneapolis. Na wideo zarejestrowanym przez osobę postronną widać, jak biały policjant dusi kolanem czarnoskórego mężczyznę. Funkcjonariusz nie reaguje, gdy aresztowany skarży się, że nie może oddychać; zwalnia uścisk dopiero po prawie dziewięciu minutach. Wkrótce potem stwierdzono zgon 46-letniego Floyda.

Tak brutalne potraktowanie mężczyzny, podejrzanego o zapłacenie w restauracji fałszywym banknotem, wywołało w mieście zamieszki – doszło do starć z policją, podpaleń i grabieży sklepów. Burmistrz wprowadził godzinę policyjną, a gdy ją zignorowano, gubernator stanu Minnesota ogłosił mobilizację Gwardii Narodowej. Wcześniej Donald Trump oskarżył burmistrza na Twitterze o „totalny brak przywództwa” i zagroził, że „sam załatwi sprawę należycie”. W innym tweecie prezydent nazwał demonstrantów „bandytami” i napisał, że „gdy zaczyna się szabrowanie, zaczyna się strzelanie”.

Gniew wywołany śmiercią Floyda – i szerzej: skalą brutalności policji wobec Afroamerykanów – szybko rozlał się po kraju; epidemia nie powstrzymała protestów. W wielu miejscach miały one gwałtowny przebieg. W Nowym Jorku rannych zostało kilkunastu policjantów, a w kalifornijskim Oakland postrzelony policjant zmarł. W wielu miastach atakowano budynki rządowe. W stanie Kentucky mieszkańcy protestowali też w sprawie zabitej w marcu przez policję czarnoskórej Breonny Taylor. Demonstranci zebrali się również pod Białym Domem. 

Protesty trwają. Policjant, który dusił Floyda, został aresztowany i usłyszał zarzut morderstwa trzeciego stopnia. Trzech innych obecnych na miejscu zdarzenia zwolniono z policji. Sprawą zajmą się teraz FBI i Departament Sprawiedliwości.

Autor artykułu

Dziennikarka specjalizująca się w tematyce amerykańskiej, stała współpracowniczka „Tygodnika Powszechnego”. W latach 2018-2020 była korespondentką w USA, skąd m.in. relacjonowała wybory...

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]