Atakującym udało się rozciąć enklawę na trzy izolowane ogniska oporu. Jedna z grup powstańczych zaakceptowała ofertę Asada i opuściła Ghutę wraz z rodzinami, udając się na inne tereny zajęte przez opozycję. Natomiast dwie główne grupy zbrojne odmawiają poddania się. Lekarze bez Granic twierdzą, że w ostatnich tygodniach w enklawie zginęło tysiąc ludzi (na zdjęciu: jedno z rannych w ataku dzieci). Sytuacja jest fatalna: brakuje żywności, leków, wody. W miniony weekend dotarł tam konwój 13 ciężarówek z pomocą.
Z kolei na północy armia turecka nasila – trwającą od końca stycznia – ofensywę na Afrin, jeden z regionów zajętych przez syryjskich Kurdów. Turcy i ich syryjscy sojusznicy (sunnickie milicje) zajęli część regionu, stoją pod miastem Afrin i zapewne wkrótce je otoczą. Wątpliwe jednak, czy miasto szybko padnie: Kurdowie przerzucają tu posiłki z innych regionów. Źródła kurdyjskie twierdzą, że w enklawie zginęło ok. 200 cywilów. Skutkiem walk o Afrin jest wstrzymanie przez Kurdów działań przeciw resztkom tzw. Państwa Islamskiego. ©(P)
AFP, DPA, NZZ
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.



















