Fundacja św. Józefa bez Titaniec. Czy biskupi zamienią instytucję w wydmuszkę?

Powołując Fundację, biskupi liczyli, że będzie działała pod ich dyktando, zaspokoi oczekiwania Watykanu i uspokoi opinię publiczną. Co poszło nie tak?
Czyta się kilka minut
Marta Titaniec prezeska Fundacji św. Józefa podczas sesji na temat: Budowanie systemu ochrony małoletnich i bezbronnych w Kościele w Polsce - bilans i perspektywy. Warszawa, 21 lutego 2022 r. // Fot. Marcin Obara / PAP
Marta Titaniec prezeska Fundacji św. Józefa podczas sesji na temat: Budowanie systemu ochrony małoletnich i bezbronnych w Kościele w Polsce - bilans i perspektywy. Warszawa, 21 lutego 2022 r. // Fot. Marcin Obara / PAP

Ważą się losy Fundacji św. Józefa, która wspiera osoby skrzywdzone w Kościele. W ubiegłym tygodniu jej prezeska, Marta Titaniec, poinformowała, że rezygnuje z ubiegania się o kolejną kadencję. Podobną decyzję miał podjąć także drugi członek zarządu, ks. Janusz Łuczak (trzeci – ks. Grzegorz Strzelczyk – zrezygnował już w 2023 r.).

Fundacja w oczach biskupów

Z opublikowanego przez Titaniec oświadczenia dowiadujemy się, że powodem jej rezygnacji jest brak zrozumienia dla działań Fundacji, która – choć została powołana przez Konferencję Episkopatu Polski – była przez biskupów traktowana jako „ciało obce”. To ostrożne sformułowanie. Bo kryje się za nim sześć lat walki z naciskami i bezpodstawnymi zarzutami.

Powołując Fundację biskupi liczyli, że będzie działała pod ich dyktando, zaspokoi oczekiwania Watykanu i uspokoi opinię publiczną. Był październik 2019 r., cztery miesiące po premierze filmu „Tylko nie mów nikomu”, obnażającego systemowe ukrywanie przestępstw w polskim Kościele. Decyzja episkopatu miała więc przykryć wychodzące na jaw wstydliwe fakty i coraz mocniejsze oskarżenia, pojawiające się w dyskusji o Kościele w Polsce. 

Tyle że Fundacja, pod kierownictwem Marty Titaniec, nie zamierzała być listkiem figowym. Od samego początku zaczęła aktywnie i autonomicznie wykorzystywać pozyskiwane środki na budowę systemu pomocy pokrzywdzonym (porady prawne, finansowanie terapii i leków) oraz działania edukacyjne i prewencyjne.

Otwarta krytyka po latach milczenia

Przez sześć lat biskupi ani razu nie spotkali się z prezeską Fundacji (jej zaproszeniu na posiedzenia KEP miał się sprzeciwiać abp Stanisław Gądecki). Do pierwszego bezpośredniego kontaktu doszło w czerwcu tego roku, po zmianie władz episkopatu.

Dla wielu była to okazja do wyrzucenia z siebie uzbieranych pretensji i żalów (że podsyca roszczeniowość pokrzywdzonych wobec Kościoła, buduje klimat podejrzliwości do księży, a nawet – że jest powiązana z wrogą Kościołowi opcją polityczną). 

Na konferencji doszło też do odsunięcia na boczny tor abp. Wojciecha Polaka, prymasa Polski i delegata KEP ds. ochrony dzieci i młodzieży, w którym Fundacja miała od początku największe oparcie. Decyzję o rezygnacji Titaniec miała podjąć właśnie wtedy, widząc, że jej współpraca z nowym kierownictwem episkopatu nie jest już możliwa.

O tym, czym będzie Fundacja – prężnie działającą instytucją pomocową czy kościelną wydmuszką – biskupi zadecydują na październikowym posiedzeniu KEP, wybierając nowy zarząd organizacji.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 39/2025

W druku ukazał się pod tytułem: Ciało obce