Reklama

Francja: spór o burkini

Francja: spór o burkini

22.08.2016
Czyta się kilka minut
38 euro: taką grzywnę może zapłacić muzułmanka, która pojawi się na plaży w Cannes w burkini – stroju zakrywającym całe ciało i będącym plażową wersją burki.
Fot. Michael Esdourrubailh / PHOTOPQR / LE MIDI LIBRE / MAXPPP / FORUM
W

Wprawdzie we Francji nie ma ogólnokrajowego zakazu noszenia burkini, ale socjalistyczny premier Manuel Valls wyraził w wywiadzie dla regionalnej gazety „La Provence” zrozumienie dla samorządów wielu miast, które wydały taki zakaz. Burkini to nie nowa moda, argumentował Valls, lecz „przejaw planu politycznego, jakiegoś antyspołeczeństwa, opartego zwłaszcza na podporządkowaniu kobiety”. Od 2004 r. we Francji obowiązuje zakaz noszenia w szkołach widocznych symboli religijnych, a od 5 lat zakaz noszenia burek w miejscach publicznych. Dyskusja o wprowadzeniu zakazu noszenia islamskich strojów zakrywających całe ciało trwa dziś też w Niemczech i Włoszech. Na zdjęciu: manifestanci popierający zakaz noszenia burkini na francuskich plażach. ©℗

​Na podst. FAZ, laprovence.com

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]