Reklama

Eksperymentalny wzorzec Kościoła

Eksperymentalny wzorzec Kościoła

18.06.2019
Czyta się kilka minut
W poniedziałek opublikowano roboczy tekst, tzw. „Instrumentum laboris” Synodu dla Amazonii. Dokument ten jest ważny z kilku powodów.
Papież Franciszek w koloseum w Puerto Maldonado, mieście uważanym za bramę do Amazonii podczas wizyty papieskiej w Peru, 19 stycznia 2018 r. / L'Osservatore Romano Vatican Media/Pool Photo /AP/EAST NEWS
Papież Franciszek w koloseum w Puerto Maldonado, mieście uważanym za bramę do Amazonii podczas wizyty papieskiej w Peru, 19 stycznia 2018 r. / L'Osservatore Romano Vatican Media/Pool Photo /AP/EAST NEWS
A

Amazonia to dla większości z nas zapewne dość egzotyczna, odległa kraina. Znamy ją najczęściej z przyrodniczych filmów albo podróżniczych książek. Nie za bardzo wiemy, co się tam tak naprawdę dzieje, nie sądzimy bowiem, by to miało nas dotyczyć. W takiej perspektywie Synod dla Amazonii, który ma odbyć się w Rzymie w październiku tego roku, wydaje się być wydarzeniem tyleż ciekawym, co egzotycznym i mało dla naszego życia religijnego znaczącym.

A jednak – jak los Amazonii, jej lasów i zasobów wodnych, bardzo istotnie wpływa na klimat Polski i całej Europy, tak rozstrzygnięcia najbliższego synodalnego zgromadzenia mogą wydatnie zmienić kształt także polskiego katolicyzmu. 

Wczoraj opublikowano roboczy tekst (tzw. „Instrumentum laboris”) Synodu dla Amazonii. Zrobiło się o nim głośno przede wszystkim z powodu zapowiedzianego w tekście otwarcia debaty na temat święcenia żonatych mężczyzn, szanowanych członków i liderów swoich plemion (do których obecnie ksiądz jest w stanie dotrzeć najwyżej kilka razy w roku i które z tego powodu pozbawione są możliwości celebrowania Eucharystii).

Roboczy dokument Synodu dla Amazonii jest jednak ważny także z kilku innych powodów: zawiera bardzo odważne, nowatorskie pomysły teologiczne dotyczące takich kwestii jak dialogiczne otwarcie chrześcijaństwa na tradycyjną duchowość indiańskich plemion, integralne połączenie głoszenia Ewangelii oraz troski o sprawiedliwość społeczną i holistyczną ekologię czy wizja Kościoła, w której relacje między świeckimi a wyświęconymi chrześcijanami są znacznie bardziej partnerskie niż teraz.

Co ważne – dokument mówi o Amazonii jako pars pro toto całego Kościoła. Być może więc jesteśmy świadkami kościelnego eksperymentu, który w dalszej (choć wcale nie tak dalekiej) perspektywie zmieni cały katolicyzm także w innych częściach świata. Eksperyment ten z jednej strony otwiera nowe drogi, a z drugiej – jest powrotem do wizji bliższej pierwotnemu chrześcijaństwu. Warto zatem lepiej się temu przyjrzeć. Spróbujemy w „Tygodniku” zrobić to niebawem.

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Teolog i filozof, publicysta, bloger, redaktor działu „Wiara”. Doktor habilitowany, adiunkt w Katedrze Filozofii Boga i Religii w Akademii Ignatianum w Krakowie. Członek Krakowskiej Grupy...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Piotrek podziwiam cię za to że wo gule się interesujesz tym co robi Watykan. Mnie to zbytnio nie interesuje. Ja mam wiele złości w sobie na kościół katolicki. Wole jako jego kamień grodzić się murem. Ja poznałem prawdę o tym kościele, co to za instytucja. Myślą, że są mi do czegoś potrzebni. A nie są. Jeszcze sporo, życia przed tobą i kiedyś zrozumiesz co to za instytucja. I o co tak na prawdę chodzi. Ja duchownych katolickich szanuje i rozumiem ich ułomności. Ale nie znoszę jak niszczy się dla interesu biskupa Rzymu mistyczne Ciało Chrystusa. Oni myślą, że nie odpowiedzą za to przed Bogiem. Bo dla nich Boga niema. Jest to układ który położył sobie rączki na głowie i myślą że rządzą. I wielcy z nich przedstawiciele Boga. I mają tupet walczyć z dziełami Boga dla interesów i własnej manipulacji. ===> https://www.youtube.com/watch?v=jT8BzhCe9ME

Jak Bóg zacznie roznosić krew Papieża to zacznę słuchać jego i jego interesów. Facet z mercedesa i pałacu nawołuje do ubóstwa. Ja wino i chleb mam w domu. Wole to czym zadowolił się Chrystus , zwykłym stołem. Umarł za przymierze w własnej krwi, bo nie miał prawa nauczania w synagodze (kościół to synagoga w Chrystusie). I był oszustem. A my wszyscy jesteśmy oszustami dla nich. Dla nich liczy się interes. Myślą że mają prawo coś uznawać. Gdyby synagoga uznawał Chrystusa, to jego droga już na początku jego działalności by się zakończyła. Ty jako osobą wierząca pamiętaj, że Chrystus oczekuje od ciebie że kiedyś dojrzejesz i zaczniesz się dzielić winem i Chlebem z najbliższymi. ====> https://www.youtube.com/watch?v=997ni1xcmKw

Twierdzą, że Chrystus cierpi z powodu grzechów. Tylko kto je ustanawia. Kto wiąże te ciężary i nakłada je na ludzkie barki. Chrystus cierpi z powodu ich widzimisiów bo pochwycili klucze poznania. I takich pierdół można się nasłuchać i głupot. Jakby mieli sami na krzyżu zawisnąć z powodu ludzkich grzechów to by się kilka razy zastanowili.

To jest powaga kościoła. Dziwie się, że nie spalili ją na stosie. Ten episkopat to jeszcze swoim logiem opatrzył. Teraz będziemy wierzyć w wiedzmy. I magie. Ja nie wiem co oni chcą udowodnić. Dla mnie to ludzie nie poważni. Tylko się zastanawiam czemu magowie odwiedzili Chrystusa w czasie jego narodzin. ===> https://www.youtube.com/watch?v=ByEYRvOBKb4

Że tylko się wydurniła a po wszystkich to spłynęło. I się zastanawiam co ten episkopat ma w głowie. I ośmieszyło to episkopat i kościół. Chcą usprawiedliwić pewnie palenie ludzi na stosie. Jak tak będą prowadzić kościół to niech się spakują i darują sobie kapłaństwo. I się zastanawiam po co im poważne tytuły jak chcą się wydurniać. Chyba chcą ośmieszyć kościół. I co dziwne im się udało. Bo nawet ja boki zrywałem jak to zobaczyłem. Błazen na błaźnie !!! I szkoda mi tej dziewczyny, bo ją tylko ośmieszono i wykorzystano. Miała okazje pofantazjować ====> https://www.youtube.com/watch?v=wRGwusndw0I

Potem episkopat się dziwi czemu ludzie śmieją się z kościoła. I traktują kapłanów jak błaznów, szamanów i bajkopisarzy. Jak przeglądam internet to się za głowę łapie co za durnie tam pracują. Pójdzie ministrant na kapłana połażą sobie kolesie roczki na główkę i robią z siebie wielkich reprezentantów Boga na ziemi. I zaczyna się wydurnianie. Śmieszna manipulacja, a potem zdziwieni że nikt ich poważnie nie traktuje. Jakby nie mieli nasrane w tych główkach i poważnie wiernych traktowali a nie robili z nich durni to wierni mieliby do nich poważniejsze podejście. Ja się zastanawiam co oni im tłoczą do głowy w tych seminariach.
Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]