Edukacyjna dobra zmiana?

„Tak, znowu rewolucja w szkole. Która to już?” – zapytał jeden z internautów na portalu wpolityce.pl, na którym minister edukacji Anna Zalewska ogłosiła nieoficjalnie reformę szkolnictwa.
Czyta się kilka minut
Warszawa. Ostatni egzamin szóstoklasisty fot. Andrzej Hulimka/REPORTER /
Warszawa. Ostatni egzamin szóstoklasisty fot. Andrzej Hulimka/REPORTER /

Ta łatwa do przewidzenia interpretacja tragicznych wydarzeń z konińskiego gimnazjum, gdzie trzech 15-latków pobiło kolegę (trafił z ciężkimi obrażeniami do szpitala), pojawi się pewnie w niektórych – głównie prawicowych – mediach nie raz. Warto więc przypomnieć, co wiemy o agresji w polskich szkołach, a także jak się to ma do stereotypu gimnazjów jako wylęgarni zła. Zwłaszcza że nieszczęście w Koninie przypada na apogeum dyskusji o „wygaszaniu” gimnazjów.

Z opublikowanego w 2014 r. przez Instytut Badań Edukacyjnych dokumentu „Agresja i przemoc szkolna – raport o stanie badań” dowiadujemy się kilku ważnych rzeczy.

Po pierwsze: że polska szkoła ma problem z agresją bardzo różnego typu.  Aż 66 proc. chłopców i 60 proc. dziewcząt doświadczyło przynajmniej raz tej werbalnej, odpowiednio 40 i 26 proc. padło ofiarą fizycznej, niewiele mniej spotkało się ze zmuszaniem, agresją materialną, cyfrową czy seksualną.

Po drugie: że pod względem przemocy szkolnej bliżej nam w Europie do krajów najbardziej ­dotkniętych tą plagą niż do tych, które szkolne przypadki agresji notują incydentalnie. Np. w międzynarodowym zestawieniu pokazującym odsetek uczniów, którzy w ostatnich kilku miesiącach przynajmniej dwa razy padli ofiarą dręczenia, znaleźliśmy się w drugiej – gorszej – połowie stawki (w Polsce dręczenia doświadczyło 17 proc. badanych jedenastolatków, 14 proc. trzynastolatków i 8 proc. piętnastolatków).

Po trzecie wreszcie: że „straszne gimnazja” to przesąd. W zestawieniu porównującym skalę różnego typu przemocy w klasach V-VI podstawówek, w gimnazjach i placówkach ponadgimnazjalnych niechlubnym liderem są te pierwsze, notujące najwięcej incydentów każdego rodzaju przemocy poza cyfrową (tu „liderują” gimnazja).  

Dyskutujmy o sensie „wygaszania” gimnazjów, nie mieszając do tej dyskusji „przemocowych” stereotypów. ©

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”