Echa i lustra

„Kapsle i etykietki” Andrzeja Niewiadomskiego to wyraźna kontynuacja poprzedniego zbioru „Dzikie lilie”.
Czyta się kilka minut
 /
/

W zasadzie należałoby czytać te dwie książki równocześnie. Ten sam ironiczno-refleksyjny podmiot mówiący, ta sama strategia pastiszu i zakorzeniania tekstów w utworach innych autorów, ta sama „wybujała”, bluszczowatość języka. „Kapsle i etykietki” są jeszcze bardziej lustrzane, bardziej samozwrotne niż „Dzikie lilie”. Napawają się symetrią obrazów, możliwościami rytmu i pozorami sensu w podobieństwie dźwiękowym słów.

Za wymowę całości zbioru odpowiedzialny jest język bez rodowodu, mowa przejęta przez Niewiadomskiego skądinąd. Wiersze komponowane są z obiegowych mitów popkultury, fraz literatury wysokiej, wierszy mniej lub bardziej znanych. Tworzy to piętrowe zapożyczenia. Głos piszącego układa się w kolażowych sekwencjach innych głosów. A do nas dociera podwojone, a nawet potrojone echo sensów.

Być może należałoby czytać ten tom jako postmodernistyczną historię piśmiennictwa, wyławiając poszczególne motywy, wątki i mody językowe. Niewiadomski eksponuje przy tym pewien rodzaj nad-wiedzy, który można nazwać zarówno cynicznym, jak i sentymentalnym. Przemiany świata, ludzi i przedmiotów pokazuje on w aurze zużycia, znoszenia się wartości, kulturę wyobraża sobie jako śmietnik wyblakłych idei i pomysłów. Jego podmiot wszystko już przeżył i wszystkiego doświadczył, dzieli się więc z nami swoimi doświadczeniami i gorzką wiedzą o daremności. Ale ton tych wierszy jest lekki, prawie żartobliwy. Niewiadomski w jednym wersie zapisuje myśl odnoszącą nas do tradycji poważnych medytacyjnych poematów, a w kolejnym rozbija powagę filozoficznej i refleksyjnej myśli. Dlatego trudno wychwycić impuls krytyczny tych wierszy. Wskazywałby on na impas współczesnej kultury: nie można opłakiwać serio i z poczuciem tragizmu wymiany wielu wartości na inne, nie można także w dalszym ciągu udawać, że nic się nie stało, i nie zauważać konsekwencji tej wymiany. A Niewiadomski w swoich dwóch ostatnich książkach podkreśla przede wszystkim nieznośną lekkość naszej współczesności.

Andrzej Niewiadomski, „Kapsle i etykietki”, Instytut Mikołowski, Mikołów 2013

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 20/2014

Artykuł pochodzi z dodatku Silesius 2014