Reklama

Ładowanie...

Dzień sądu

27.09.2015
Czyta się kilka minut
Mój drogi Piołunie, a nie mówiłem, że wystarczy poskrobać paznokciem i spod politury zaraz na wierzch wylezie farba stara i brudna?
Z

Zbyt wiele czasu spędziłem na tym najnędzniejszym ze światów, żeby dać się nabrać na świętoszkowate miny i pięknie brzmiące deklaracje. Tu, na ziemi, zdaje się działać prawo zgoła odwrotne. Im gęstszy dym kadzideł; im żarliwsze przysięgi wierności, im szlachetniejsze słowa płyną nieprzerwanym potokiem – tym głębsza pustka skrywa się za wyglancowaną fasadą.
Wybacz, że znowu wracam do czerni, która zalewa Stary Kontynent; do rzesz ciapatych obiboków, których, nie wiedzieć czemu, nazywa się uchodźcami. Otóż tak szczerze i otwarcie manifestowaną niechęć nadwiślańskiego ludu do cuchnących brudasów uważam za coś na kształt duchowego Rubikonu. Weszliśmy na równię pochyłą. Minęliśmy – jak mówią Anglosasi – point of no return. Raz bowiem przekroczywszy ową granicę, traci człek szansę na powrót. Pękają bariery, puszczają hamulce i lecisz w przepaść na złamanie karku. Wierz mi...

3823

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp roczny
199,90 zł

360 zł 160 zł taniej (od oferty 10/10 na rok)
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp 10/10
10,00 zł

Przez 10 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]