Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Dyrektywa we mgle demagogii

Dyrektywa we mgle demagogii

25.06.2018
Czyta się kilka minut
„Podatek od linków” i „cenzura prewencyjna internetu”: te łatwo wpadające w ucho hasła zagościły ostatnio w mainstreamowych gazetach oraz na portalach.
Fot. Alexey Malgavko / Alexey Malgavko Sputnik/EAST NEWS
Fot. Alexey Malgavko / Alexey Malgavko Sputnik/EAST NEWS
D

Działo się to w związku z głosowaniem w komisji prawnej europarlamentu nad nową dyrektywą o prawie autorskim na jednolitym rynku cyfrowym. Prace nad nią trwają od 2016 r. i idą w kierunku wzmocnienia obecnie słabej pozycji tych, którzy oryginalne treści tworzą, wobec dużych graczy, którzy czerpią zyski reklamowe z tego, że ich użytkownicy dzielą się owocem cudzej pracy kreatywnej.

Jasne jest, że skoro może to naruszyć interesy platform internetowych, podjęły one zmasowaną kampanię lobbingową i medialną. Na ostatnich etapach prac projekt dyrektywy złagodzono tak, by np. obowiązek dogadania się z organizacjami praw autorskich dotyczył tylko dostawców usług, którzy przechowują „dużą” liczbę utworów, a filtrowanie treści potencjalnie naruszających prawa autorskie było proporcjonalne – co oznacza np., że mały serwis nie musi korzystać z arcydrogich algorytmów filtrujących, którymi dysponuje np. YouTube. Podobnie z linkami np. do materiałów prasowych. Samo ich zamieszczenie nie powoduje konieczności uregulowania tzw. praw pokrewnych wydawcy danej gazety czy telewizji.

Procedowany obecnie dokument zawiera pewne mętne sformułowania i definicje niezgodne z resztą korpusu prawa unijnego. Należy nad nim pracować, aby wymuszał rozsądny kompromis i sprawiedliwe dzielenie się kawałkiem tortu reklamowego z twórcami, a niekoniecznie rzucał kłody pod nogi nowym firmom i projektom. Ale obecny raban z „podatkiem” i „cenzurą” służy tylko zagłuszeniu tych, którzy mogliby merytorycznie wymusić na brukselskich prawodawcach sensowne zmiany.

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Zawodu dziennikarskiego uczył się we wczesnych latach 90. u Andrzeja Woyciechowskiego w Radiu Zet, po czym po kilkuletniej przerwie na pracę w Fundacji Batorego (program pomocy dla...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Tylko gdzie w tym wszystkim jest miejsce dla prawa cytatu czy dozwolonego użytku osobistego ... niepokojąca konstrukcja "arcydrogich algorytmów filtrujących" - czy autor próbuje przedstawić mechanizm jako niegroźne? Problemem, nie jest to, że twórcy poszukują zysków ale, że mechanizmy proponowane są groźniejsze niż choroba nieskutecznej egzekucji praw majątkowych w cyfrowych mediach. Skuteczna egzekucja może być wykonana przy użyciu cenzury prewencyjnej? Chyba powinniśmy poszukać innego rozwiązania. Sam mechanizm jest zagrożeniem - wyobraźmy sobie, że może posłużyć jako oręż do "repolonizacji" (czytaj nacjonalizacji) mediów prywatnych, ograniczaniu wolności słowa itd. wystarczy, że oprócz filtrów na prawa autorskie doda się filtr na inne "nieodpowiednie" treści ...

i ogłuszającym rabanem wokół dyrektywy. Nazwy 57 instytucji podpisanych pod oprotestowującym ją listem do PE w większości nic mi nie mówią, ale widzę tam parę komitetów helsińskich, HRW i wspieraną przez Sorosa Węgierską Unię Wolności Obywatelskich (HCLU), czyli organizacje, których kompetencje w dziedzinie demagogii i robienia rabanu są niepodważalne. Doprecyzujmy, że chodzi o dwa artykuły: 11 i 13. Pierwszy ("link tax") nakłada obowiązek płacenia wydawcom - prawdopodobnie na takiej zasadzie, jak dzisiaj ZAiKS kasuje opłaty za korzystanie z utworów muzycznych - za tzw. snippety, czyli krótkie fragmenty materiałów udostępnianych przez linki. Tak robią agregatory treści oraz użytkownicy np. FB czy Wykopu. Otóż moim zdaniem to JEST pasożytowanie na cudzej pracy. Przeciwnicy argumentują, że nowe prawo może doprowadzić do wymuszania opłat nawet za same linki albo tak skromny ich opis, jak tytuł materiału. Jasne, ale kto powiedział, że nadgorliwi prawodawcy krajowi muszą objąć tytuły copyrightem? To nonsens nigdzie nie spotykany i nie nakazany przez dyrektywę. Art. 13 ("cenzura prewencyjna") to poważniejszy temat do dyskusji, jednak, umówmy się, dotyczy platform, a nie indywidualnych blogerów czy pojedynczych użytkowników, którzy i tak umieszczają materiały ręcznie, a już w obecnym stanie prawnym powinni dbać o to, żeby nie naruszać praw autorskich. Zagrożeni zatem są głównie powielacze cudzych wrzutek, pragnący bezkosztowo nastukać sobie lajków czy kasy z reklam. Co do memów i remiksów... hm, to kwestia dopracowania algorytmów,l co leży w żywotnym interesie serwisów, bo muszą one dbać o konsumentów wszelkiego śmiecia (ok, sam lubię dobre remiksy ;). W sumie martwi mnie tylko ostatnie zdanie artykułu. Dlaczego brukselscy prawodawcy nie mogą od razu pracować nad sensownymi ustawami, zamiast czekać, aż sens nadadzą im dopiero zmiany? I dlaczego proponowanie tych zmian musi odbywać się w atmosferze lęku, że prawodawcy się wkurzą i dopiero **** nam jak kozie za obiery? Wot, zagwozdka!

Panie Pawle ! Może konkretne nazwy ! Nie będę kupował .
Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]