Reklama

Dynamika szyfru

Dynamika szyfru

02.05.2013
Czyta się kilka minut
Barbara Klicka to autorka dotychczas jednego zbioru wierszy, redaktorka żydowskiego kwartalnika o literaturze i sztuce „Cwiszn”.
W

W jej drugi zbiór poetycki, „same same”, trzeba wsłuchiwać się uważnie, bo kobiecy podmiot mówi tu zdaniami pełnymi zagadek i skrótów. Szyfrując swoje wersy, Klicka mierzy się przede wszystkim z językiem, z gotowymi obrazami świata, z kliszami i komunałami komunikacyjnymi. Dlatego często ignoruje normy poprawnościowe, swobodnie odnosi się do naszej wrażliwości językowej, sporo w jej wierszach neologizmów, składniowych łamańców, surrealistycznych obrazów. A przy tym mamy wrażenie, że wiersze te, pomimo lapidarności i zwięzłości, przekazują też radość podmiotu piszącego, biorącą się z testowania kreacyjnych mocy języka.
Jednym ze wspomnianych surrealistycznych obrazów jest wariacja dotycząca słynnej sceny rozcinania gałki ocznej z „Psa andaluzyjskiego” Buñuela. U Klickiej w wierszu „Skalowanie” mówi się o wbijaniu fragmentu świata w oko, w „Locus solus” dziewczynka „grzebie sobie w oku / zakażoną drzazgą”. Już z tych fragmentów można wnioskować o pisarskiej strategii Klickiej. Jej kobiece podmioty żyją w świecie, w którym nie jest im zbyt wygodnie, ale – jak widać – za tę niewygodę obwiniają przede wszystkim siebie, nie wchodzi więc w grę cierpiętnicza i pasywna postawa ofiar opresyjnego systemu. Bo w zbiorze „same same” systemu, całości po prostu nie ma. Są za to odsłony różnych doświadczeń: choroby, nieporozumień, utraty, rozczarowań. Poetka opisuje te doświadczenia w taki sposób, że pozbywa się ich negatywnego, pesymistycznego aspektu. Zatrzymuje się w swoich opisach jakby na granicy: sprawnie balansuje między znanymi sytuacjami i nieoczywistymi reakcjami, nie daje się przechwycić żadnej konkretnej emocji. Być może emocjonalny balans u Klickiej wynika z tego, że bohaterki tych wierszy najczęściej czują opór rzeczywistości i doświadczają jej przede wszystkim jako siły powstrzymującej energię, plany i możliwości. Męczy je poczucie zastoju, zatrzymania, zatoru, narzuconej uprzęży, zwinięcia.
Szyfry w zbiorze Klickiej – rozpoczynając od tytułu „same same”, a kończąc na mottach z zakrętek butelek soków „Tarczyn” z czarnej porzeczki – nie są oczywiście mową dla wtajemniczonych. Są raczej mową dla tych, którzy rozumieją dynamikę komunikacji, jej trudności, opór, chwilowe porozumienia i zgadzają się na wszystko, co w komunikację jest wpisane: szumy, zamulenia, opóźnienia, spadki uwagi i zaniki koncentracji.

Barbara Klicka, „same same”, Instytut Mikołowski, Mikołów 2012

ANNA KAŁUŻA (ur. 1977) jest krytyczką literacką, pracownicą Zakładu Literatury Współczesnej Uniwersytetu Śląskiego, autorką m.in. książek „Wola odróżnienia. O modernistycznej poezji Jarosława Marka Rymkiewicza, Julii Hartwig, Witolda Wirpszy i Krystyny Miłobędzkiej” oraz „Bumerang. Szkice o polskiej poezji przełomu XX i XXI wieku”.

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]