Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Dwie taktyki

Dwie taktyki

31.08.2011
Czyta się kilka minut
Paweł Łukaszewski i Paweł Szymański to twórcy diametralnie odmienni. Wspólne są im jednak słowa Mondriana: "piękno stało się jedynym środkiem ukazującym w sposób czysty uniwersalną siłę, którą zawiera każda rzecz".
W

W czas najważniejszych chrześcijańskich świąt wciąż najchętniej słuchamy wielkich muzycznych dzieł przeszłości. Bach i Palestrina, Mozart i Jascquin, Gesualdo i Charpentier - muzyka dawna, tonalna, oparta na retorycznej mowie dźwięków sprzyja modlitewnemu skupieniu, idealnie współgra z wiekowymi wnętrzami świątyń. Wratislavia Cantans, oprócz prezentacji historycznego repertuaru, regularnie zamawia dzieła u najwybitniejszych kompozytorów polskich.

W czasie tegorocznej edycji festiwalu usłyszymy "Lamentations" Pawła Łukaszewskiego (ur. 1968), którego chóralne dzieła religijne bardzo są cenione na Wyspach Brytyjskich; oraz "Phylakterion" napisany przez kultowego polskiego kompozytora, Pawła Szymańskiego (ur. 1954). Duchowe wyzwania, techniki kompozytorskie i stosunek obu twórców zarówno do przeszłości, jak i teraźniejszości pozwala oczekiwać utworów diametralnie odmiennych. Dla obydwu wspólna wydaje się jednak opinia wygłoszona niegdyś przez Pieta Mondriana: "piękno stało się jedynym środkiem ukazującym w sposób czysty uniwersalną siłę, którą zawiera każda rzecz".

Paweł Szymański wyznaje, że zawsze fascynowała go "niepoznawalność tego, co jest; jeżeli widzę jakiś obiekt w naturze w tej chwili w takim oświetleniu i z tej strony, to właśnie w tej chwili nie widzę go z drugiej strony. Poznanie, widzenie rzeczy w ich pełni nigdy nie jest możliwe". Dlatego tak chętnie artysta sięga po dawne konwencje - by traktować je jako obiektywną podstawę, która w procesie kompozycji podlegać będzie dekonstrukcji. W ten sposób zachowuje Szymański w dziele absolutny wzorzec, kręgosłup muzyki, ukazując jednocześnie rozmaite dla tego wzorca perspektywy.

W "Lux aeterna" na głosy i instrumenty rolę struktury głębokiej pełni średniowieczna chanson "L’Hommé armé" poddana rekompozycji. Z kolei w "Miserere" (którego publiczność Wratislavii Cantans wysłucha w wykonaniu zespołu Camerata Silesia) model dźwiękowy, zaczerpnięty z chorału gregoriańskiego, przybiera postać zamierającego w rozpaczliwym bezruchu, modlitewnego błagania na słowach "Miserere mei, Deus...". Kluczem do techniki kompozytorskiej Szymańskiego jest zawsze polifonia: linearność fraz, w których zaklęty jest ogromny potencjał dla konstruowania kolejnych warstw; lustrzane odbicia, odpryski motywów, detale, ornamenty - wszystko skąpane w opalizujących niczym refleksy światła alikwotach. Zmysłowy walor tej precyzyjnie i matematycznie zapisanej muzyki jest jedną ze składowych jej fenomenu.

Holenderski grafik, Mauritius Cornelis Escher - któremu Szymański dedykował jeden z utworów - prowadził w swoich pracach grę z percepcją widza, za pomocą misternych zabiegów dawał do odkrycia nieistniejące w rzeczywistości, iluzoryczne wzory. Podobnie Szymański, dekomponując model wyjściowy, prowadzi grę z percepcją słuchacza: prowokuje odbiór konstrukcji nierzeczywistych, będących złudzeniem, a powstających z nałożenia kilku warstw. W rezultacie w muzyce Pawła Szymańskiego słyszymy coś, co obiektywnie nie istnieje, jest tylko platońskim odbiciem struktury idealnej. Przesłanie jego muzyki jest zatem głęboko filozoficzne: dowodzi marności ludzkich możliwości w obliczu "tego, co jest" - mimo zmysłów i rozumu oraz podejmowanych przez nas wysiłków świat niezmiennie pozostaje dla nas tajemnicą.

Paweł Łukaszewski również sięga po dawne wzory. Modelem dla jego religijnych utworów jest klasyczny kontrapunkt oraz wciąż obowiązujące wzorce historycznych form i gatunków stworzonych niegdyś w ramach zachodniego Kościoła. Pieśń religijna, motet, antyfona, oratorium, muzyka pasyjna, teksty najczęściej liturgiczne, w języku łacińskim oraz tonalność - to odpowiedzi artysty na chaos współczesnego świata. W "Antiphone per Coro misto a cappella" tonalną muzykę nasycają ekspresyjne dysonanse, w pasyjnym dziele "Via Crucis" na recytatora, solistów, chór i instrumenty - twórca kontynuuje kierunek wskazany przez Arvo Pärta. Z kolei w kolędach króluje prosty kontrapunkt nota contra notam.

Łukaszewski nie deformuje klasycznych technik, traktowanych przez niego jako uniwersalne, zachowuje w muzyce dawny porządek rzeczy. Ta strategia sprawdza się doskonale, gdyż język muzyki dawnej współczesnym słuchaczom wciąż jest najbliższy - upływający czas i eksperymenty awangardowych artystów zmieniły niewiele. Pragmatyzm tego gestu jest oczywisty, skuteczność - ogromna. Chodzi przecież o skomunikowanie się z odbiorcą.

Według Pawła Łukaszewskiego receptą na muzykę religijną jest zatem stałość i niezmienność; dysonanse i konsonanse pełnią w niej taką sama rolę jak przed wiekami - kolorystyczną i ekspresyjną. Kompozytor wyciągnął wnioski z procesów zachodzących w muzyce religijnej w burzliwym wieku XVI, kiedy to Marcin Luter w kościele reformowanym, zaś w rzymskim Giovanni Pierluigi da Palestrina uprościli wyrafinowane polifoniczne techniki muzyki religijnej, by zbliżyć ją do możliwości percepcyjnych przeciętnego słuchacza.

***

Paweł Łukaszewski i Paweł Szymański - która z kompozytorskich strategii wygra, mocniej przemówi do słuchaczy? Najlepiej przekonać się o tym osobiście.

Ewa Szczecińska jest krytykiem muzycznym, dziennikarką Programu II Polskiego Radia.

"Lamentations" Pawła Łukaszewskiego zostaną wykonane 11 września na placu budowy Narodowego Forum Muzyki we Wrocławiu, zaś "Phylakterion" Pawła Szymańskiego - 16 we wrocławskiej katedrze polsko-katolickiej św. Marii Magdaleny.

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]