Drugie dno piwa

Ceniony i rzutki biznesmen Marek Jakubiak (to m.in. za jego sprawą Polacy zwrócili uwagę na dobre piwa z małych browarów) postanowił wypłynąć na szerokie wody polityki społecznej.
Czyta się kilka minut

W reakcji na wypowiedź boksera Dariusza Michalczewskiego, który wsparł środowiska gejów i lesbijek, Jakubiak napisał na Facebooku tak [pisownia oryginalna – red.]: „Wiem, że to już niemożliwe, ale życzę ci Dariuszu Mamusi z fujarką zamiast piersi będziesz miał co ssać!”.

Za tą dziwną, jeśli się nad nią zastanowić, figurą stylistyczną stoi konkretny projekt polityczny. Nie zdziwię się, jeżeli piwo Ciechan – okręt flagowy armady Marka Jakubiaka – stanie się ulubionym napojem narodowców. Rdzennie polska marka, bez fujarki i innych obrzydliwości, od przedsiębiorcy wspierającego także ufundowany na resentymencie portal Kresy.pl – czy nie o tym marzył zdrowy rdzeń naszego narodu?

Każdy ma prawo do wyrażania swoich poglądów, wyrażę więc i ja. Piwo Ciechan, podobnie jak inne produkty biznesmena Jakubiaka, zaczęło mi zalatywać. Polecam lokalną konkurencję, na szczęście jest bowiem w czym wybierać. Choć kto wie, jakie jeszcze rewelacje przyjdzie nam odnaleźć w tak istotnej dla dobrego samopoczucia rodaków branży browarniczej.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 39/2014