Reklama

Droga Janiny L.

05.10.2015
Czyta się kilka minut
Najpierw zabrali jej dzieci. Potem ją – z dworca PKP do szpitala psychiatrycznego. Mówią, że tam pękło jej serce.
ryc. Hana Slaninova
il. Hana Slaninova
N

Niektórzy oskarżali Janinę L., że nie była dobrą matką. Inni mówili, że była dobrą, ale nieporadną. Odkąd zaczęli zabierać jej dzieci, była w drodze. Różne były to drogi. Krótkie, 24-kilometrowe, długie, 260-kilometrowe. Z połączeniami dobrymi i bez połączeń. Wszystkie drogi prowadziły do dzieci.

Z ostatniej Janina L. nie wróciła.

Stacja XI

Ze szpitala psychiatrycznego 16-letnia Kinga, córka Janiny L., pamięta wpatrzone w nią oczy chorych.
Bała się ich. Wielkich, nieruchomych, zamglonych. Takich wcześniej nie widziała.

Kobiety szeptały:
– W nocy postawiła łóżko w pionie.
– Schowała się za nim.
– Uciec chciała.

Kinga przeszła obok nich pospiesznie. Zatrzymała się przy łóżku mamy. Janina L. leżała z przywiązanymi do ram nadgarstkami.

Stacja I

Kinga widziała się z mamą w domu, 8...

19601

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp roczny
199,90 zł

298,80 zł 99 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp miesięczny
24,90 zł

Przez 31 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]