Reklama

Droga do nieba

09.04.2013
Czyta się kilka minut
Tak, Krzysztofie, było warto. Nie tylko dlatego, że jako człowiek tak naturalnie życzliwy ludziom spotkałeś wielu przyjaciół. Było warto także dlatego, że Twoja postawa nie przegrała.
S

Skupiamy dzisiaj myśli nad trumną Krzysztofa Kozłowskiego i chylimy czoło przed człowiekiem, który służąc Polsce wiele dla niej zrobił.

Był najwybitniejszym przedstawicielem drugiej generacji twórców „TP”. Pisma i środowiska, któremu w ówczesnych warunkach chodziło o podtrzymanie w ludzkich umysłach i postawach wolności wewnętrznej na przekór ugniatającym wszystko wielkim walcom ideologicznym, czy – gdy było już lżej – o niepoddanie się pragmatycznej jedynie namiastce poszukiwanych wartości. Chodziło więc o charakter i wymiar polskiej kultury i polskiego katolicyzmu. Krzysztof, opisując ten czas, lubił powtarzać za Antonim Słonimskim: ale o co chodziło, „o prawie nic – by za łatwo nie zgiąć karku”.
Krzysztof każdego tygodnia miał tę próbę niezginania karku, użerając się z cenzurą i próbując przemycić czytelnikowi sens zdań i słów okaleczanych czasem w...

8903

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Tak, chcę
czytać więcej »

Masz już konto? Zaloguj się

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]