Do Taizé coraz bliżej

Do Taizé przyciąga sposób przeżywania Ewangelii, w którym splatają się franciszkańska prostota i radość, benedyktyńskie piękno liturgii śpiewanej oraz dominikański sposób studiowania. 29 grudnia w Poznaniu rozpocznie się Europejskie Spotkanie Młodych przygotowane przez Wspólnotę z Taizé.
Czyta się kilka minut
Przygotowania do Europejskiego Spotkania Młodych w Poznaniu, grudzień 2009 r. /fot. Ateliers et presses de Taize /
Przygotowania do Europejskiego Spotkania Młodych w Poznaniu, grudzień 2009 r. /fot. Ateliers et presses de Taize /

Chcemy dać młodym ludziom możliwość odkrycia Kościoła, który przyjmuje ich w prostocie" - napisali bracia w zapowiedzi Spotkania (29 grudnia - 2 stycznia),

32. etapu "Pielgrzymki Zaufania przez Ziemię". Uczestnicy, niemal 30 tys. osób, będą czytać "List z Chin" o nadziei i rozbudzeniu w sobie pragnienia Boga, napisany przez Brata Aloisa, przeora Wspólnoty.

Choć formalnie za pierwsze Europejskie Spotkanie Młodych uważa się zgromadzenie w Paryżu w 1978 r., to ich historia zaczyna się wcześniej. Tzw. Sobór Młodych odbył się w Taizé w 1974 r. z udziałem kilku tysięcy osób z czterech kontynentów. Celem było nadanie nieformalnym spotkaniom - trwającym od 20 lat istnienia Wspólnoty - takiego kształtu, by stały się głosem młodego Kościoła. Wspólnota już wówczas uchodziła - jak pisał jej przyjaciel, Jerzy Turowicz - za "jedno z najbardziej przejmujących zjawisk w Kościele". Do Taizé przyjeżdżały tłumy: katolicy, protestanci, prawosławni i... niewierzący. Pytali: "Co jest źródłem nadziei w życiu człowieka?".

Pod koniec lat 60. powstał pomysł zredagowania tekstu tzw. Radosnej Nowiny - o tym, że "źródłem nadziei życia jest Chrystus Zmartwychwstały". Jaki miał być Kościół marzeń młodych? "Gotów do dzielenia się ze wszystkimi, miejscem widzialnej komunii całej ludzkości, wiernie odzwierciedlający karty Ewangelii". I taki, który "udzieli nam dosyć wyobraźni i odwagi, by otworzyć przed nami drogę pojednania, który przygotuje nas do oddania życia za to, by żaden człowiek nie był już więcej ofiarą drugiego człowieka". Brat Roger, założyciel i do śmierci przeor Wspólnoty, przyjął w 1971 r. "Nowinę" i zwołał Sobór Młodych, który zaowocował listem "Kościele, co powiesz o swojej przyszłości?".

Młodzi powtarzają, że do Taizé przyciąga ich przeżywanie Ewangelii przez braci, ich gotowość do bycia dla innych i słuchania. Zacierają się granice państw, ras i wyznań. Liczy się spotkanie człowieka z Bogiem i drugim człowiekiem. Taizé to splot kilku prądów: franciszkanizmu (prostota i nacisk na ewangeliczną radość), tradycji benedyktyńskiej (liturgia śpiewana) i dominikańskiej (podejmowanie głębokich studiów teologicznych). Dążenia do komunii w obrębie Wspólnoty bracia przenosili na wizję Kościoła pojednanego.

Zanim Taizé stało się miejscem spotkań młodych chrześcijan, podawali sobie tu ręce pastorzy różnych kościołów protestanckich. To również tutaj prawie przez 30 lat spotykała się tzw. grupa z Dombes, areopag teologów katolickich i protestanckich (jednym z nich był Henri de Lubac). Przed założeniem wspólnoty Bracia Roger i Maks jeździli na spotkania teologów do opactwa trapistów w Dombes.

Gdyby nie Wspólnota z Taizé, Pius XII nie uchyliłby drzwi ekumenizmowi. W 1949 r. ówczesny ordynariusz Lyonu kard. Pierre-Marie Gerlier nakłonił papieża, by przyjął Braci Rogera i Maksa. Wizyta u Piusa XII zaowocowała tekstem zezwalającym katolikom na uczestnictwo - pod pewnymi warunkami - w spotkaniach ekumenicznych. Bracia przybywali na nie do Rzymu. Przyjmowano ich tam z dużą ostrożnością, szczególnie po wydarzeniach z 1950 r., kiedy Brat Roger interweniował u Piusa XII, prosząc o nieogłaszanie dogmatu o Wniebowzięciu Matki Bożej. Przeor z Taizé bał się cofnięcia w dialogu ekumenicznym.

Przełom w historii Taizé nastąpił za pontyfikatu Jana XXIII, również dzięki kard. Gerlierowi. Francuski hierarcha miał przekonać papieża, że kwestia pojednania chrześcijan musi stać się przewodnią. Na pierwszą audiencję prywatną przywiózł więc braci z Taizé.

Ta historia jest jednym z kluczy do zrozumienia miejsca Wspólnoty i jej roli w Kościele. A organizowane przez Braci Spotkania Europejskie dowodzą, że instytucjonalny dialog bez przełożenia na praktykę nie zmieni na trwałe krajobrazu Kościoła podzielonego. Bracia przekonali się, że młodzi pragną Kościoła promieniującego Ewangelią. "Niezależnie od wielkich różnic kulturowych, które mogą być powodem powstawania barier między kontynentami, wszyscy ludzie tworzą jedną rodzinę. (...) Chociaż różnimy się kulturą, wiekiem, choć różne są nasze historie, łączy nas jedna nadzieja - pragnienie życia w pełni" - napisał Brat Alois w liście na tegoroczne Spotkania w Poznaniu.

Zobacz program... >>

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 51-52/2009