Reklama

Kardynał urlopowany

Kardynał urlopowany

04.07.2017
Czyta się kilka minut
Skandal wokół kard. George’a Pella, jednego z dotychczasowych asów Watykanu, rzutuje na cały Kościół.
ALBERTO PIZZOLI / AFP PHOTO
W

Wieść o przymusowym urlopie kardynała zajmującego się finansami Stolicy Apostolskiej, i to z powodu ciążących na nim oskarżeń m.in. o tuszowanie przypadków pedofilii wśród księży, wywołała nawałnicę. 76-letni purpurat, wysoki jak koszykarz i korpulentny jak rugbysta (swego czasu był numerem jeden drużyny Melbourne), odrzuca stawiane mu od lat zarzuty i sugeruje, że jest ofiarą całej sytuacji.

Historia dotyczy lat 70., kiedy to George Pell jako kapłan diecezji Ballarat – zwanej „rajem dla pedofilów” – został doradcą bp. Ronalda Austina Mulkearnsa. Razem mieli niszczyć dokumenty dotyczące molestowania, a nawet przekupywać rodziny ofiar, by milczały. O dramatach dzieci Pell wiedział, kiedy Jan Paweł II mianował go w 1996 r. arcybiskupem Melbourne i kiedy w 2013 r. Franciszek powołał go na eksponowane stanowisko w nowo powołanej Komisji ds. Gospodarczych Watykanu i do ciała doradczego w zarządzaniu Kościołem, tzw. grupy C9 (ponoć 72 godziny przed tą nominacją do Domu św. Marty dotarło obciążające Pella dossier, nie trafiło jednak na czas na biurko papieża).

Pell, jeden z oponentów zmian synodalnych w sprawie rodziny, miał rozprawić się z atakowaną przez włoski wymiar sprawiedliwości szarą strefą finansową Watykanu. Podejmował decyzje jednoosobowo i doprowadzał do wrzenia Sekretariat Stanu (oskarżał m.in. jego członków o posiadanie olbrzymich źródeł finansowych). Czy wszystko w prowadzonej przez niego dykasterii funkcjonowało poprawnie? Daje do myślenia fakt, że urlop purpurata zbiega się z dymisją zaufanego mu człowieka, Libero Milonego – głównego audytora Stolicy Apostolskiej.

Kiedy przed dwoma laty Peter Saunders, ofiara księży pedofilów, jeden z członków Komisji ds. Nieletnich Watykanu, oskarżył kard. Pella o tuszowanie przypadków pedofilii, purpurat zareagował gwałtownie. Ale rok później w czasie przesłuchań przed Komisją Królewską powołaną w Australii, by badać przypadki nadużyć seksualnych wobec nieletnich, przyznał, że „Kościół popełnił potworne błędy” i że w latach 70. „wierzyło się bardziej w wersję księży niż ofiar”.

Niestety, w Kościele wciąż pokutuje mentalność wybielania grzechów księży kosztem ignorowania cierpień ofiar. Franciszek z tym walczy i wie, że popełnia błędy – wracając z Fatimy przyznał, że „przeprosił tam Maryję za błędy w doborze ludzi”. Czy miał na myśli kard. Pella? Nie wiadomo, ale papież daje światu solidną lekcję transparentności. ©

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]