Dlaczego tak trudno oceniać Rogera Watersa

Z pozoru wszystko układa się w całość: wygłasza antyzachodnie tyrady, krytykuje Ukrainę, po czym na zaproszenie Rosji występuje w ONZ; w końcu zakłada na scenę mundur stylizowany na nazistowski.
Czyta się kilka minut
 / SPLASH NEWS / EAST NEWS
/ SPLASH NEWS / EAST NEWS

Waters – były lider Pink Floyd, autor tekstów i pomysłów, które w latach 70. z kilku płyt zespołu uczyniły arcydzieła – daje wiele powodów, by przestać go traktować serio.

Jego koncert w Krakowie odwołano. Zarządców londyńskiej O2 Areny, gdzie gra w tych dniach, poddawano presji, by uczynili tak samo. Prokuratura we Frankfurcie bada, czy występ Watersa w mundurze nie był promowaniem faszyzmu.

W mundurze – dodajmy – który częścią jego scenicznego image’u jest od ponad 40 lat. Raczej nikt wychowany na płycie „The Wall” (1979) nie mógł zostać neonazistą; tak silna była tamta, częściowo przecież autobiograficzna opowieść o przechodzącym w szaleństwo fanatyzmie, osieroceniu wojną i oddzieleniu od najbliższych. W kolejnych latach twórca sam zdiagnozował źródła zła: są nimi, jego zdaniem, imperializm USA, polityka Izraela względem Palestyny i kapitalizm (choć w jego krytyce nie jest spójny, skoro, jak zauważył portal „Politico”, podczas koncertu Watersa buteleczka wody kosztuje 4,50 euro). Równocześnie przekroczył próg głupoty, w idiotyczny sposób „cieniując” winy w wojnach w Syrii i Ukrainie. Ostatecznie, 80-letni dziś Waters zbudował więcej ścian, niż ich skruszył. Choć – taki paradoks – na jego tekstach można ciągle uczyć antyfaszyzmu.


ZOBACZ TAKŻE:

GITARA, ŹRÓDŁO OGNIA. Robert Kasprzycki: Sakralny, duchowy, etniczny jazgot gitar i łomot bębnów był jak plemienne wycie, jak podróż do źródeł czasu >>>>


 

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 24/2023

W druku ukazał się pod tytułem: Dlaczego tak trudno oceniać Watersa