Dajmy spokój bankomatom

Spanikowaliśmy – czemu zresztą trudno się dziwić, bo od końca II wojny światowej konflikt zbrojny nie zbliżył się tak bardzo do granic Polski.
Czyta się kilka minut
fot. Eduardo Soares /
fot. Eduardo Soares /

Tym razem nie było jednak czyszczenia półek z kasz, mąki oraz papieru toaletowego. Zabrakło pieniędzy w bankomatach. W niektórych maszynach nie było ich wcale. W wielu innych drastycznie obniżono limity wypłat.

Narodowy Bank Polski uspokaja: problemy były rezultatem gwałtownego wzrostu zapotrzebowania na banknoty w portfelu, którego nie były w stanie zaspokoić firmy z uprawnieniami do konwojowania gotówki. W tej koncesjonowanej branży nie da się ad hoc zwiększyć liczby pracowników, którzy muszą przejść stosowne badania lekarskie i psychologiczne, odbyć szkolenia oraz uzyskać zgodę na broń palną. Tymczasem ostatnie miesiące upłynęły szefom polskich banków na obserwowaniu systematycznego odpływu klientów od bankomatów. Z danych NBP wynika, że w trzecim kwartale ubiegłego  roku po raz pierwszy w historii liczba transakcji bezgotówkowych przekroczyła w Polsce 2 mld, dobijając do poziomu 2,16 mld. Ich udział w sprzedaży detalicznej w trzecim kwartale 2021 r. wyniósł już 53,2 proc., czyli o 1,4 pkt. procentowego więcej niż kwartał wcześniej. Odwrót od gotówki, przyspieszony przez pandemię, trwa zresztą od dawna i banki próbują się do tego dostosować. Tylko w latach 2020-2021 liczba bankomatów w Polsce zmalała o ponad tysiąc. Wszystko to musiało przełożyć się na mniejszą podaż gotówki w sytuacji, gdy nagle niemal każdy chciał ją wypłacić.


ATAK NA UKRAINĘ | CODZIENNIE NOWE KORESPONDENCJE, ZDJĘCIA I ANALIZY| CZYTAJ NA BIEŻĄCO W SERWISIE SPECJALNYM >>>


Z informacji docierających z największych miast wynika, że szczyt zapotrzebowania na wypłaty mamy już za sobą, podobnie jak problemy z dostępnością gotówki w bankomatach. Polski złoty ma w tej chwili inne problemy, notuje dziś bowiem rekordową słabość w stosunku do głównych walut świata. Frank i euro niemal po 5 zł i dolar za ponad 4,6 zł to najdokładniejsze miary globalnej niepewności wywołanej rosyjską agresją na Ukrainę, a złotówka obrywa przez to rykoszetem. Darujmy więc sobie zbędne emocje przynajmniej przy bankomacie.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 11/2022